Donald Tusk o nieprawidłowościach w szpitalach
Przed posiedzeniem rządu Tusk przywołał dane dotyczące długości dyżurów medyków. - Są rzeczywiście imponujące, w cudzysłowie - powiedział.
- Mamy na przykład w jednej z wojewódzkich stacji pogotowia 488 godzin. W ciągu miesiąca prawie 17 godzin na dobę, każdej doby. No i to jest płacone - zaznaczył.
Premier "liczy na bardzo szybkie działanie"
Szef rządu poprosił, by - niezależnie od kontroli NIK, która potwierdziła nieprawidłowości w szpitalach, dotyczące m.in. czasu pracy lekarzy i kominów zarobkowych - ministrowie sprawiedliwości i zdrowia wspólnie przygotowali swoje rekomendacje. Chodzi o to, by uniknąć sytuacji, w której ktoś może bez kolejki korzystać z publicznej ochrony zdrowia.
Tusk wskazał, iż w sprawie kontroli i rozliczania czasu pracy "liczy na bardzo szybkie działanie". Zaznaczył, iż NFZ jest odpowiedzialny za płacenie placówkom, ale jednocześnie zwrócił uwagę na potrzebę kontrolowania i egzekwowania przepisów prawa. - I też zdrowego rozsądku w tych działaniach - powiedział.

2 godzin temu












