Jutro miejscy radni mają głosować nad uchwałą dotyczącą przyszłości parkingu nad Jeziorem Słupeckim. W burzliwej dyskusji na ten temat informowaliśmy wczoraj. Dziś do sprawy odniósł się Mikołaj Niezbecki, radny powiatu.
– Czy ja to dobrze rozumiem? Inwestor potrzebuje parkingu, żeby otrzymać pozwolenie na użytkowanie i otwarcie hotelu. Miasto umożliwia mu za darmo korzystanie z działki należącej do Miasta. Inwestor buduje parking. Teraz chciałby, żeby Miasto za darmo ustanowiło pełną służebność, umożliwiając mu ograniczenia parkowania dla mieszkańców, chcących przejść się po promenadzie?? Postawmy sprawę jasno: oddanie 71 miejsc parkingowych na publicznym gruncie w nieodpłatną i bezterminową służebność prywatnemu hotelowi to po prostu błąd, za który zapłacą mieszkańcy całego powiatu. Słyszymy obietnice, iż „szlabany będą otwarte na co dzień”. Pamiętajmy jednak: umów notarialnych nie podpisuje się na słowo honoru. Co, jeżeli za kilka lat hotel zmieni właściciela, a nowy zarządca opuści szlabany na stałe? Przy bezterminowej służebności miasto będzie miało całkowicie związane ręce. Jestem za rozwojem i inwestycjami, ale nie za cenę oddawania publicznego gruntu „na zawsze”. Są o wiele bezpieczniejsze alternatywy – pisze Niezbecki i proponuje rozwiązania: Dzierżawa na określony czas (np. 5 lat) – zamiast służebności na wieczność. Z twardymi karami finansowymi za zamknięcie szlabanów bez zgody miasta. Przejęcie pełnej kontroli przez miasto – miasto może przecież zwrócić inwestorowi koszty budowy parkingu, zachować pełną decyzyjność i po prostu komercyjnie wynajmować hotelowi część miejsc, kiedy tego potrzebuje. Jutro decydująca sesja Rady Miasta w tej sprawie. Mienie publiczne to nie prywatny folwark. Mam nadzieję, iż miejscy radni staną po stronie mieszkańców i zablokują to szkodliwe porozumienie – pisze Mikołaj Niezbecki.

2 godzin temu











