Niemcy wyślą Ukrainie pociski Patriot przed zimą. Dostawa z zapasów Bundeswehry

dzienniknarodowy.pl 3 godzin temu
Zdjęcie: Niemcy wyślą Ukrainie pociski Patriot przed zimą. Dostawa z zapasów Bundeswehry


Niemcy przekażą Ukrainie przed zimą pociski przechwytujące PAC-2 do systemów Patriot oraz większą partię rakiet AIM-9, ogłosił 8 września minister obrony Boris Pistorius. Liczby nie podano. Dostawa z zapasów Bundeswehry ma wzmocnić ochronę ukraińskich miast i infrastruktury przed kolejną falą rosyjskich ataków.

Berlin sięga do własnych magazynów

Boris Pistorius przedstawił decyzję podczas posiedzenia Grupy Kontaktowej ds. Obrony Ukrainy w formacie Ramstein. Niemiecki minister obrony zapowiedział przekazanie pilnie potrzebnych pocisków PAC-2 do zestawów Patriot, a także większej liczby rakiet powietrze-powietrze AIM-9. Termin jest istotny. Sprzęt ma trafić na Ukrainę przed zimą, gdy rosyjskie ataki zwykle koncentrują się na energetyce i infrastrukturze komunalnej.

Berlin nie podał liczby pocisków. To ogranicza możliwość oceny rzeczywistej skali pomocy. Wiadomo jednak, iż PAC-2 mają pochodzić z zapasów Bundeswehry, więc decyzja dotyczy sprzętu dostępnego szybciej niż rakiety z nowych kontraktów produkcyjnych. W wojnie obronnej liczy się właśnie czas dostawy, a nie wartość obietnic wpisanych do wieloletniego harmonogramu.

Patriot potrzebuje stałego zapasu rakiet

System Patriot jest wartościowy wyłącznie wtedy, gdy obsługa ma czym prowadzić ogień. Ukraina od miesięcy naciska na partnerów, by uzupełniali zapasy pocisków przechwytujących. Kijów wystąpił również o unijne miliardy na produkty do Patriotów, ponieważ produkcja w Europie i na Ukrainie nie pokrywa bieżących potrzeb.

Niemiecka decyzja jest więc konkretna, choć bez ujawnienia liczby sztuk pozostaje niepełna. Z jednej strony wzmacnia ochronę ukraińskiej infrastruktury przed zimą. Z drugiej pokazuje ograniczenia europejskiej bazy przemysłowej. Państwa NATO sięgają do czynnych magazynów, bo nowe linie produkcyjne nie dostarczają jeszcze wystarczającej liczby efektorów. Europa przez lata korzystała z pokoju, nie budując zapasów odpowiadających realiom długiej wojny. Rachunek za tę krótkowzroczność płacony jest teraz pośpiechem i uszczuplaniem rezerw.

Polska musi liczyć własne zasoby

Dla Polski silniejsza obrona powietrzna Ukrainy oznacza mniejszą swobodę rosyjskich działań na kierunku zachodnim. Ma to znaczenie dla naszych granic, lotnisk i bezpieczeństwa ludności. Polskie niebo pozostaje pod presją ze wschodu, co regularnie przypominają nocne alarmy i operacje lotnictwa.

Warszawa powinna jednak patrzeć na decyzję Berlina przez pryzmat własnego interesu. Pomoc napadniętemu państwu jest uzasadniona, bo Rosja stanowi zagrożenie także dla Polski. Każde przekazanie rakiet z magazynów sojusznika musi jednak iść w parze z szybkim odtworzeniem zapasów. Bez tego solidarność może osłabić gotowość całej wschodniej flanki.

Wniosek jest prosty. Europa potrzebuje znacznie większej produkcji amunicji przeciwlotniczej, a Polska powinna zapewnić sobie udział przemysłowy, serwisowy i technologiczny. Kupowanie bezpieczeństwa wyłącznie za granicą zostawia państwo zależne od decyzji cudzych stolic.

Źródło: RMF24, Deutschlandfunk

Źródło: RMF24

Idź do oryginalnego materiału