Niemcy informują o kolejnym przedmiocie znalezionym w pobliżu infrastruktury elektroenergetycznej. W mieście Dormagen przechodzień natknął się na obiekt pozostawiony koło stacji transformatorowej. Policja nie wyklucza, iż jest to urządzenie do detonacji bomb, choć na razie nie podaje tego oficjalnie.
Niemcy sprawdzają kolejne zgłoszenie. Alarm w pobliżu stacji elektroenergetycznej

Podejrzany przedmiot w Dormagen w Nadrenii Północnej-Westfalii, między Kolonią a Duesseldorfem, został znaleziony przez przechodnia - podała agencja DPA. Według ustaleń dziennikarzy eksperci badają, czy mógł on zostać użyty do ataku na sieć elektroenergetyczną. Miejscowa policja robi również przegląd innych stacji elektroenergetycznych w okolicy, aby sprawdzić, czy nie zostały tam umieszczone inne podobne przedmioty.
Niemcy. Seria niepokojących znalezisk, sieć elektroenergetyczna narażona
To kolejne w ostatnich dniach niepokojące wydarzenie związane z siecią elektroenergetyczną w Niemczech. We wtorek wieczorem policja została wezwana do stacji elektroenergetycznej w Bergheim, także w Nadrenii Północnej-Westfalii, około 25 km na zachód od Kolonii, z powodu usterki technicznej. W wyniku zwarcia doszło do awarii kilku linii. W środę rano podano jednak, iż był to "umyślny czyn, przestępstwo".
Szef resortu spraw wewnęntrznych Nadrenii Północnej-Westfalii Herbert Reul poinformował, iż policja bada tropy dotyczące działalności państwa trzeciego oraz lewicowego ekstremizmu.
ZOBACZ: Niemcy szykują dużą odpowiedź Rosjanom. Skorzysta na tym Ukraina
Dzień wcześniej niemieckie służby znalazły improwizowane urządzenie wybuchowe przy stacji transformatorowej w gminie Turnow-Preilack w Brandenburgii, nieopodal elektrowni węglowej Jaenschwalde na wschodzie Niemiec. Jak ocenił minister spraw wewnętrznych landu Jan Redmann, podłożenie ładunków było aktem sabotażu.
Podejrzenie sabotażu w Niemczech. Służby prowadzą śledztwo
Niemieckie służby prowadzą śledztwo w sprawie aktów sabotażu wymierzonych w porządek konstytucyjny oraz zakłócenia działalności przedsiębiorstw publicznych. Wstępne ustalenia wskazują na porównywalny schemat organizacyjny sabotażu w Bergheim i ataku na sieć w Brandenburgii.
ZOBACZ: Eksplozja przy dworcu kolejowym w Niemczech. Są ranni
Rząd Niemiec przypisał odpowiedzialność Rosji za sierpniowy incydent z dronem z materiałem wybuchowym na lotnisku w Lipsku. Według niemieckiej prasy podejrzanymi o próbę ataku na ukraiński samolot transportowy są mężczyzna z łotewskim paszportem, urodzony w Rosji, a także Rosjanin pochodzący z Białorusi. Władze w Moskwie odrzucają te zarzuty.


2 godzin temu













