Niemcy sprawdzają kolejne zgłoszenie. Alarm w pobliżu stacji elektroenergetycznej

2 godzin temu

Niemcy informują o kolejnym przedmiocie znalezionym w pobliżu infrastruktury elektroenergetycznej. W mieście Dormagen przechodzień natknął się na obiekt pozostawiony koło stacji transformatorowej. Policja nie wyklucza, iż jest to urządzenie do detonacji bomb, choć na razie nie podaje tego oficjalnie.

AP/Matthias Schrader
Policja niemiecka. Zdj. ilustracyjne

Podejrzany przedmiot w Dormagen w Nadrenii Północnej-Westfalii, między Kolonią a Duesseldorfem, został znaleziony przez przechodnia - podała agencja DPA. Według ustaleń dziennikarzy eksperci badają, czy mógł on zostać użyty do ataku na sieć elektroenergetyczną. Miejscowa policja robi również przegląd innych stacji elektroenergetycznych w okolicy, aby sprawdzić, czy nie zostały tam umieszczone inne podobne przedmioty.

Niemcy. Seria niepokojących znalezisk, sieć elektroenergetyczna narażona

To kolejne w ostatnich dniach niepokojące wydarzenie związane z siecią elektroenergetyczną w Niemczech. We wtorek wieczorem policja została wezwana do stacji elektroenergetycznej w Bergheim, także w Nadrenii Północnej-Westfalii, około 25 km na zachód od Kolonii, z powodu usterki technicznej. W wyniku zwarcia doszło do awarii kilku linii. W środę rano podano jednak, iż był to "umyślny czyn, przestępstwo".

Szef resortu spraw wewnęntrznych Nadrenii Północnej-Westfalii Herbert Reul poinformował, iż policja bada tropy dotyczące działalności państwa trzeciego oraz lewicowego ekstremizmu.

ZOBACZ: Niemcy szykują dużą odpowiedź Rosjanom. Skorzysta na tym Ukraina

Dzień wcześniej niemieckie służby znalazły improwizowane urządzenie wybuchowe przy stacji transformatorowej w gminie Turnow-Preilack w Brandenburgii, nieopodal elektrowni węglowej Jaenschwalde na wschodzie Niemiec. Jak ocenił minister spraw wewnętrznych landu Jan Redmann, podłożenie ładunków było aktem sabotażu.

Podejrzenie sabotażu w Niemczech. Służby prowadzą śledztwo

Niemieckie służby prowadzą śledztwo w sprawie aktów sabotażu wymierzonych w porządek konstytucyjny oraz zakłócenia działalności przedsiębiorstw publicznych. Wstępne ustalenia wskazują na porównywalny schemat organizacyjny sabotażu w Bergheim i ataku na sieć w Brandenburgii.

ZOBACZ: Eksplozja przy dworcu kolejowym w Niemczech. Są ranni

Rząd Niemiec przypisał odpowiedzialność Rosji za sierpniowy incydent z dronem z materiałem wybuchowym na lotnisku w Lipsku. Według niemieckiej prasy podejrzanymi o próbę ataku na ukraiński samolot transportowy są mężczyzna z łotewskim paszportem, urodzony w Rosji, a także Rosjanin pochodzący z Białorusi. Władze w Moskwie odrzucają te zarzuty.

WIDEO: "Niekonwencjonalne urządzenie wybuchowe" w pobliżu niemieckiej elektrowni
Idź do oryginalnego materiału