Działania wojenne na Bliskim Wschodzie prawdopodobnie potrwają jeszcze kilka tygodni: gwałtowne wzrosty cen na rynkach gazu i ropy naftowej, a także turbulencje na giełdach papierów wartościowych wskazują, iż inwestorzy przygotowują się na dłuższy konflikt.
Według giganta inwestycyjnego BlackRock, walki prawdopodobnie potrwają kilka tygodni lub miesięcy, ale nie lat: przewaga militarna USA i Izraela nad irańskimi siłami zbrojnymi, a także możliwość powstania narodu irańskiego przeciwko rządzącym w Teheranie, powinny ograniczyć czas trwania kryzysu, twierdzi BlackRock. Niepewne pozostaje, czy „zmiana reżimu” w Iranie , do której dąży prezydent USA Donald Trump (79), rzeczywiście się powiedzie: byłby to najlepszy możliwy scenariusz dla zachodnich państw uprzemysłowionych i dla globalnych rynków kapitałowych.
Z politycznego punktu widzenia zmiana władzy w Iranie miałaby ogromne reperkusje w całym regionie. Nowy początek i zniesienie sankcji gospodarczych miałyby dalekosiężne konsekwencje ekonomiczne nie tylko dla samej republiki Zatoki Perskiej, ale także dla UE i Niemiec. Chociaż handel z Iranem odgrywa w tej chwili dla Niemiec jedynie niewielką rolę, to choćby przy obecnych, mocno ograniczonych obrotach handlowych spowodowanych sankcjami, Niemcy pozostają najważniejszym europejskim partnerem handlowym Iranu.
Iran mógłby niemal podwoić swoje PKB, gospodarka UE mogłaby wzrosnąć o 0,4 procent.
Według niedawnego badania Wiedeńskiego Instytutu Międzynarodowych Studiów Ekonomicznych (wiiw), samo zniesienie sankcji UE i reintegracja Iranu z gospodarką światową doprowadziłyby do długoterminowego wzrostu realnego produktu krajowego brutto Iranu o ponad 80%. W Unii Europejskiej produkcja gospodarcza wzrosłaby o 0,3–0,4% dzięki nowym możliwościom eksportowym i niższym cenom importu – co przełożyłoby się na ponad 54 miliardy euro dodatkowych dochodów rocznych.
„Od rewolucji islamskiej w 1979 roku Iran podlega jednemu z najsurowszych reżimów sankcji na świecie i jest w dużej mierze odizolowany od Zachodu. Potencjał gospodarczy otwarcia kraju pod rządami nowego rządu byłby zatem ogromny” – wyjaśnia Mahdi Ghodsi , ekspert ds. Iranu w wiiw i koordynator projektu badawczego.
Jeśli zmianie władzy w Iranie towarzyszyć będzie odbudowa gospodarki i wzrost produktywności – na przykład poprzez redukcję korupcji – PKB może wzrosnąć choćby trzykrotnie, a choćby czterokrotnie. Według obliczeń badaczy, w perspektywie średnioterminowej Iran mógłby osiągnąć poziom rozwoju Turcji czy Korei Południowej. W przypadku UE wzrost PKB mógłby wówczas wynieść choćby 0,7%.
Według badania konkretne konsekwencje wzmocnienia gospodarczego Iranu obejmowałyby m.in. spadek cen ropy naftowej i gazu, mniejszą zmienność na rynkach energii i większe bezpieczeństwo na szlakach handlowych, takich jak Cieśnina Ormuz, której blokada w tej chwili powoduje gwałtowny wzrost cen ropy naftowej i gazu.
Niemcy są najważniejszym partnerem Iranu w UE
Stabilizacja gospodarcza w Iranie mogłaby również oznaczać miliardy dodatkowych dochodów dla Niemiec, ponieważ Republika Federalna jest w tej chwili najważniejszym partnerem handlowym Iranu w Unii Europejskiej. Jednak w ostatnim czasie stosunki gospodarcze systematycznie się pogarszają.
Według niemieckiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, niemiecko-irańska wymiana handlowa wyniosła 3,4 mld euro w 2017 roku, ale do 2019 roku wartość ta spadła już o połowę, do 1,7 mld euro. W 2024 roku wolumen niemieckiego handlu zagranicznego z Iranem wyniósł około 1,5 mld euro, co stanowiło zaledwie 0,1% całkowitej wartości niemieckiego eksportu, która wynosiła około 1,56 bln euro.
Według analizy przeprowadzonej przez agencję rozwoju gospodarczego rządu federalnego Niemiec, German Trade and Invest (GTAI), niemiecki eksport do Iranu składał się głównie z produktów chemicznych i maszyn. Z kolei Niemcy importują z Iranu głównie pistacje (około połowy swojego importu), surowce i produkty chemiczne.
Według badania wiiw, niemiecki PKB mógłby wzrosnąć o 0,3 do 0,53 procent, gdyby irańska gospodarka odżyła po zmianie władzy. To nie tylko pomogłoby Irańczykom, ale także przyniosłoby państwu niemieckiemu co najmniej 15 miliardów euro rocznie.

3 godzin temu













