Niemal połowa Kanadyjczyków uważa dziś USA za większe zagrożenie dla światowego pokoju niż Rosję

bejsment.com 2 godzin temu

Nie chodzi już wyłącznie o spór handlowy. w tej chwili prawie połowa obywateli Kanady jest zdania, iż to Stany Zjednoczone stanowią poważniejsze zagrożenie dla globalnego pokoju niż Rosja.

Minął ponad rok od momentu, gdy prezydent USA Donald Trump wspominał o możliwości przyłączenia Kanady i wielokrotnie groził nałożeniem dotkliwych ceł. W tym czasie nastawienie wielu Kanadyjczyków wobec południowego sąsiada wyraźnie się pogorszyło.

Najnowszy sondaż POLITICO wskazuje, iż relacje między dawnymi, bliskimi partnerami uległy trwałemu ochłodzeniu. O ile Amerykanie wciąż patrzą na Kanadę przychylnie, o tyle w Kanadzie entuzjazm wobec USA znacząco osłabł.

Z badania wynika, iż rządy Trumpa sprawiły, iż Kanadyjczycy nie postrzegają już Stanów Zjednoczonych jedynie jako kłopotliwego sąsiada. Coraz częściej widzą w nich największe zagrożenie dla światowej stabilności.

Sondaż POLITICO, zrealizowany wspólnie z brytyjską pracownią Public First, pokazuje, iż w oczach Kanady USA przestają być gwarantem ładu międzynarodowego, a zaczynają być źródłem niepewności.
Respondenci podkreślają, iż Ameryka nie reprezentuje już ich wartości, częściej inicjuje napięcia, niż je łagodzi, a to z kolei skłania Kanadę do rozważenia bliższych relacji z innymi potęgami — w tym z Chinami, co jeszcze niedawno wydawało się scenariuszem mało realnym.

Premier Mark Carney objął urząd, zapowiadając ochronę interesów kraju przed polityką Trumpa. Gdy stało się jasne, iż konflikt handlowy się przeciągnie, zadeklarował ograniczenie zależności od USA.
Obecnie około 75 proc. kanadyjskiego eksportu trafia na rynek amerykański. Carney zabiega więc o rozwój współpracy z Unią Europejską, Chinami i Katarem. Nowa strategia przemysłowa w sektorze obronnym przewiduje zwiększenie krajowej produkcji oraz zakupy zagranicznego sprzętu tylko wtedy, gdy okaże się to niezbędne.

Swoje stanowisko premier doprecyzował podczas wystąpienia w Davos, gdzie mówił, iż w świecie narastającej rywalizacji mocarstw i erozji dotychczasowych zasad średnie państwa powinny działać wspólnie.

Badanie POLITICO pokazuje, iż ta linia polityczna znajduje poparcie społeczne.
Spośród ankietowanych w Kanadzie, Niemczech, Francji i Wielkiej Brytanii to właśnie Kanadyjczycy najczęściej twierdzili, iż USA nie są wiarygodnym sojusznikiem — taką opinię wyraziło 58 proc. z nich.
Co więcej, 42 proc. badanych w Kanadzie uważa, iż Stany Zjednoczone przestały być sojusznikiem ich kraju. Jedynie 37 proc. respondentów stwierdziło, iż „USA przez cały czas pozostają sojusznikiem”.

Pozostałe wyniki sondażu pokazują skalę braku zaufania:
57 proc. ankietowanych uważa, iż w razie kryzysu nie można liczyć na wsparcie Stanów Zjednoczonych.
67 proc. twierdzi, iż USA raczej podważają pozycję swoich partnerów na świecie, niż ich wzmacniają.
69 proc. zgadza się ze stwierdzeniem, iż Ameryka częściej generuje problemy dla innych państw, niż pomaga je rozwiązywać.

Kanadyjczycy z niepokojem obserwują także sytuację za południową granicą.
43 proc. respondentów uznało USA za „główne zagrożenie” dla globalnej stabilności — to o 19 punktów procentowych więcej niż w przypadku Rosji (29 proc.). Kolejne 34 proc. oceniło, iż Stany Zjednoczone bywają zarówno siłą stabilizującą, jak i zagrożeniem.

Ponad dwie trzecie badanych jest przekonanych, iż Trump aktywnie dąży do konfliktów z innymi państwami.

Niepokój budzi także amerykańska aktywność zagraniczna: 47 proc. Kanadyjczyków uważa, iż działania USA poza granicami kraju czynią świat mniej bezpiecznym.

W sytuacji wyboru 57 proc. respondentów deklaruje, iż wolałoby dziś oprzeć się na Chinach niż na Ameryce kierowanej przez Trumpa.
Na pytanie o celowe zacieśnianie relacji z Pekinem 39 proc. odpowiedziało twierdząco, a spośród nich 60 proc. wskazało politykę Trumpa jako główny powód budowania bliższych więzi z Chinami.

Dla mieszkańców regionów przygranicznych długotrwałe napięcia mają wymiar osobisty. Przez dekady granica — wyznaczona przez rzeki, jeziora i proste linie — była jedynie formalnością.

Od czasu zaprzysiężenia Trumpa liczba wizyt Kanadyjczyków w USA wyraźnie się zmniejszyła. Turyści wybierają inne kierunki. Ci, którzy co roku wyjeżdżali do słonecznej Florydy czy Arizony, zaczęli szukać ciepła w innych częściach świata.

Narastające napięcia osłabiły wiele długoletnich, bliskich powiązań.
Mimo to część ankietowanych zachowuje ostrożny optymizm.
41 proc. uważa, iż prezydentura Trumpa oznacza trwałą zmianę w relacjach. Jednocześnie 49 proc. spodziewa się, iż po zakończeniu jego ery stosunki kanadyjsko-amerykańskie ulegną poprawie.

Istnieje jednak wyraźna grupa sceptyków — 29 proc. Kanadyjczyków sądzi, iż powrotu do dawnych relacji już nie będzie.

Idź do oryginalnego materiału