Nielegalne papierosy mają już 9,7 proc. rynku. Budżet traci miliardy

dzienniknarodowy.pl 4 godzin temu
Zdjęcie: Nielegalne papierosy mają już 9,7 proc. rynku. Budżet traci miliardy


W I kwartale 2026 r. papierosy z nielegalnych źródeł miały 9,7 proc. polskiego rynku, wynika z badania Instytutu Almares przywołanego przez KSPT. W 2023 r. było to 4,7 proc. Skutek jest prosty: niższe wpływy z akcyzy, silniejsza szara strefa i większa presja na legalny handel.

Szara strefa rośnie szybciej niż cierpliwość podatników

Krajowe Stowarzyszenie Przemysłu Tytoniowego alarmuje, iż udział papierosów pochodzących z nielegalnych źródeł sięgnął w I kwartale 2026 r. 9,7 proc. polskiego rynku. Jak podaje Business Centre Club, powołując się na badanie Instytutu Almares, w 2023 r. było to 4,7 proc. Mamy więc nie kosmetyczny wzrost, ale podwojenie problemu w krótkim czasie.

Dla państwa to nie jest branżowa ciekawostka. Każda paczka sprzedana poza legalnym obrotem oznacza brak akcyzy, brak normalnej kontroli i uderzenie w tych przedsiębiorców, którzy działają zgodnie z prawem. Szara strefa zawsze ma jedną przewagę nad uczciwym handlem: nie płaci rachunków, które państwo wystawia legalnym firmom.

Według relacji Bankier.pl za PAP, KSPT wskazuje, iż budżet państwa traci rocznie miliardy złotych z powodu nieodprowadzonej akcyzy. Stowarzyszenie podało też, iż w 2025 r. legalna sprzedaż papierosów spadła o 13 proc., a w pierwszych siedmiu miesiącach 2026 r. o kolejne 10 proc. To są dane branżowe, więc trzeba czytać je z jasną atrybucją. Nie zmienia to faktu, iż kierunek jest groźny.

Akcyza rośnie, kontrabanda korzysta

Od 1 stycznia 2026 r. stawka akcyzy na papierosy wynosi 414 zł za każde 1000 sztuk i 32,05 proc. maksymalnej ceny detalicznej, wynika z serwisu podatki.gov.pl. Rok wcześniej, od 1 stycznia 2025 r., stawka kwotowa wynosiła 276 zł za 1000 sztuk, a od 1 marca 2025 r. 345 zł. Państwo podnosi więc ciężar podatkowy bardzo szybko.

Podatek akcyzowy ma swoją logikę: używki nie są zwykłym towarem, a państwo ma prawo kształtować ich cenę. Problem zaczyna się wtedy, gdy fiskus wierzy, iż każda podwyżka automatycznie da większy wpływ do budżetu. Rynek odpowiada inaczej. Część konsumentów ogranicza zakup, część płaci więcej, a część ucieka do nielegalnego obrotu.

KSPT przekazało, iż plan dochodów z analizowanych wyrobów akcyzowych na 2025 r. wynosił 37,15 mld zł, a wykonanie 33,61 mld zł. o ile te dane zostaną potwierdzone w pełnych materiałach budżetowych, będzie to twardy sygnał ostrzegawczy dla rządu. Nie wystarczy podnieść stawki i wpisać wpływu w tabelę. Trzeba jeszcze mieć państwo zdolne ściągnąć podatek z realnego rynku.

KAS pokazuje skalę procederu

Problem nie kończy się na drobnej sprzedaży spod lady. Krajowa Administracja Skarbowa i Straż Graniczna informowały w maju 2026 r., iż rozbita grupa od lipca 2022 r. do lutego 2026 r. miała wprowadzić do obrotu ponad 485 mln sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzy, narażając Skarb Państwa na straty sięgające nawet 640 mln zł. To pokazuje, iż mówimy o zorganizowanym biznesie przestępczym, nie o marginesie.

W ostatnich tygodniach DN opisywał także sprawę, w której nielegalne e-papierosy pod Warszawą oznaczały ponad 500 tys. zł strat dla państwa. Innym przykładem były kontrole w Terespolu, gdzie skanery RTG wykryły papierosy i wyroby tytoniowe w autokarach. To są konkretne odcinki tej samej wojny: legalny rynek kontra przemyt, fałszywa produkcja i dystrybucja poza podatkiem.

Uczciwy sklepikarz nie wygra ceną z paczką, od której nikt nie zapłacił daniny. Polski plantator i pracownik zakładu też nie wygrają z towarem wprowadzanym poza systemem. A państwo, które drenowało legalny rynek zbyt łapczywie, potem musi wydawać coraz więcej na ściganie skutków własnej polityki.

Interes narodowy wymaga równowagi

Z punktu widzenia narodowej gospodarki stawka jest jasna. Budżet potrzebuje wpływów, ale polski rynek potrzebuje także przewidywalnych reguł, uczciwej konkurencji i służb zdolnych uderzać w przemyt. Akcyza nie może być wygodnym narzędziem do łatania dziur bez oglądania się na to, co dzieje się po drugiej stronie lady.

Rząd powinien patrzeć na liczby bez ideologicznego samozadowolenia. o ile podwyżki są zbyt szybkie, szara strefa dostaje paliwo. o ile kontrole są zbyt słabe, przestępcy budują własną sieć dystrybucji. o ile legalny handel traci klientów, płaci za to budżet, pracownicy i małe firmy.

Nielegalne papierosy to sprawa gospodarcza, fiskalna i państwowa. Polska nie może pozwolić, by rynek o miliardowych przepływach przejmowali ci, którzy żyją z omijania prawa. Ale nie może też udawać, iż fiskalna presja nie ma konsekwencji. Silne państwo to nie państwo, które tylko podnosi podatki. Silne państwo potrafi przewidzieć, kiedy własna polityka wypycha obywatela i przedsiębiorcę poza legalny obrót.

Źródło: Bankier.pl/PAP, Business Centre Club, podatki.gov.pl, Krajowa Administracja Skarbowa.

Źródło: Bankier.pl

Idź do oryginalnego materiału