Niecodzienny komunikat MSZ Białorusi. Mińsk twierdzi, iż "ostrzegł" Polskę

1 godzina temu

Białoruskie ministerstwo spraw zagranicznych twierdzi, iż poinformowało polskie władze o planowanym na terytorium naszego kraju zamachu terrorystycznym. Motywem ataku ma być chęć dokonania zemsty na białoruskiej aktywistce mieszkającej w Polsce. Portal Centrum Europy (polska redakcja Biełsatu) wskazuje, iż Mińsk może próbować wywrzeć w ten sposób presję na polskie służby.

president.gov.by
Białoruski resort spraw zagranicznych poinformował o rzekomym planowanym zamachu w Polsce

Białoruskie ministerstwo spraw zagranicznych poinformowało, iż miało przekazać polskiemu chargé d'affaires na Białorusi ustalenia tamtejszych organów ścigania dotyczące przygotowań do zamachu terrorystycznego w Polsce.

Według władz w Mińsku zamach jest przygotowywany przez osobę przebywającą w Polsce, która została wcześniej skazana na Białorusi "na mocy szeregu artykułów kodeksu karnego". Podejrzany miał niedawno stracić dodatkową ochronę i prawo pobytu w Polsce.

Białoruskie MSZ "ostrzega" Polskę. Nietypowy komunikat z Mińska

Według białoruskich władz jego celem są nieletnie dzieci mieszkającej w Polsce białoruskiej aktywistki. Motywem ma być zemsta za to, iż kobieta nie zrobiła wystarczająco dużo, aby pomóc mu w utrzymaniu statusu.

Mińsk nie precyzuje, jakie przestępstwa miał popełnić podejrzany, nie ujawnia też jego tożsamości. Białoruski resort przekazał również, iż w razie potrzeby strona polska będzie informowana na bieżąco w miarę napływania kolejnych informacji.

Jak zauważa Centrum Europy, powoływanie się na "szereg artykułów kodeksu karnego" to na Białorusi standardowy pretekst do skazywania przeciwników reżimu. Niewykluczone zatem, iż celem tego komunikatu jest skierowanie uwagi polskich służb na środowiska białoruskiej opozycji w naszym kraju.

Doniesień białoruskiego MSZ nie był w stanie potwierdzić rzecznik polskiego resortu Maciej Wewiór, z którym skontaktowała się Interia.

Polska Agencja Prasowa zapytała o sprawę rzecznika ministra koordynatora służb specjalnych Jacka Dobrzyńskiego.

- Nie komentuję medialnych doniesień na ten temat. Zapewniam jednak, iż polskie służby nigdy nie bagatelizują żadnego niepokojącego sygnału i do wszystkich informacji o ewentualnych zagrożeniach podchodzą z należytą powagą i stanowczością. Naturalną rzeczą jest również to, iż w takich przypadkach żadne służby specjalne na świecie, na takim etapie, nie informują o tym czy i ewentualnie, jakie kroki podejmują - powiedział.

Idź do oryginalnego materiału