Niebezpieczne odpady i niebezpieczne gierki radnych

2 godzin temu

Trwa usuwanie niebezpiecznych odpadów z ulicy Konarskiego. Chemikalia zgromadzone w beczkach, Mauserach stanowiły i wciąż stanowią zagrożenie dla mieszkańców. To czego najbardziej się obawialiśmy – to podpalenie. Do takich sytuacji dochodziło wielokrotnie w innych miastach. Wreszcie, kiedy ruszył ich wywóz do utylizacji… radni opozycji mają wątpliwości czy chemikalia naprawdę są niebezpieczne. Domagają się powtórzenia badań wykonanych wcześniej przez… PROKURATURĘ.

Cudownym sposobem chemiczne odpady nie zmienią się w wodę ani wino, choćby w duchowej stolicy Śląska. Nie ma takiej możliwości. Co więcej zatrzymanie procesu utylizacji, na który dostaliśmy dofinansowanie w wysokości 99% kosztów ze środków rządowych… narażałoby mieszkańców na poniesienie tych kosztów.

W co grają radni opozycji? Nie wiem. W swoim wniosku piszą także o rozliczeniu ryczałtowym, które naraża miasto na koszty. Oni NIE PRZECZYTALI dokumentów. Rozliczenie odbywa się dokładnie tak jak tego oczekują – na podstawie wagi i kosztów utylizacji odpadów. Wszystko jest w dokumentach publicznie dostępnych na BiP:

ZOBACZ dokumenty przetargowe

ZOBACZ wniosek opozycji

Naczelnik Stanisław Jarząbek mówi DOŚĆ.

– To uderza we mnie osobiście, jako Piekarzanina, mieszkającego tutaj od urodzenia, ale także urzędnika i specjalistę w tej dziedzinie. To podważa zaufanie do mnie i całego mojego zespołu, a wszystko opiera się na nieprawdziwych informacjach rozpowszechnianych publicznie. To nasza codzienna praca, skrupulatność i zaangażowanie umożliwiły skazanie winnych i legalne wywiezienie odpadów pochodzących z przestępstwa – uważa naczelnik Stanisław Jarząbek.

TUTAJ: Działania podejmowane przez Miasto Piekary Śląskie

ZOBACZ: Odpady na Konarskiego – kto zawinił?

To jakaś zawiła gra radnych, której nie rozumiem. Wpierw twierdzą, iż trzeba odpady usunąć, bo zagrażają mieszkańcom. Kiedy wreszcie udaje się osiągnąć ten cel – i to z pełnym finansowaniem zewnętrznym… radni próbują powstrzymać lub przynajmniej opóźnić ten proces.

Widać, iż to co potrzebne miastu i korzystne dla mieszkańców niekoniecznie jest dobre dla politykierów.

A wiecie, iż niektórzy radni mają kontakty z przestępcami? Między innymi ze skazanym za zwiezienie tych wszystkich chemicznych świństw do Piekar Śląskich? Zaczynam się zastanawiać w czyim interesie działają.

W kwestii odpadów ekspertem PiS – publicznie powoływanym – był ekolog-pasjonata, prowadzący stronę “Bezprawie wiceprezydentów” – który przegrał proces sądowy z wiceprezydentem Pawłem Słotą, przegrał proces sądowy z ZGK Eko i musiał opuścić miejską działkę, a dziś SIEDZI PO RAZ KOLEJNY W WIĘZIENIU.

Mafia to sieć powiązań, zależności, które pozwalają przestępcom bezkarnie działać. Kontakty osób publicznych, radnych z przestępcami muszą budzić wątpliwości. Podobnie jak podejmowane później przez radnych działania. Czy na pewno działają w interesie mieszkańców?

Przygotowuję bardzo poważny materiał dotyczący Mafii Śmieciowej i powiązań, które są dziś znane, ale także wątpliwości, które wymagają rozstrzygnięcia.

Kto jest zadowolony z sukcesu, jakim jest wywóz 200 ton nielegalnych, niebezpiecznych odpadów z Piekar Śląskich?

Na pewno dla nas to jest dobra wiadomość i ogromny sukces naczelnika Stanisława Jarząbka i jego zespołu. Cieszą się też radni Obywatelskiego Klubu Radnych i poseł Łukasz Ściebiorowski, który zabiegał o dofinansowanie tego zadania.

Odpady w beczkach na ulicy Konarskiego to dopiero pierwszy krok. I czubek problemu. Ale mam nadzieję, iż kolejne działania policji doprowadzą do wskazania winnych zakopywania odpadów komunalnych na tym terenie i następnym krokiem będzie oczyszczanie także tych terenów.

Wiemy, iż przed nami jeszcze wiele pracy, ale… cieszymy się z rozwiązania problemu beczek i Mauserów, które mogły spłonąć i stworzyć realne zagrożenie dla wszystkich.

Razem zmieniamy Piekary Śląskie!

Idź do oryginalnego materiału