Nie żyje legenda „Solidarności” i była parlamentarzystka

1 godzina temu

Polska scena polityczna i społeczna poniosła bolesną stratę. Odeszła Jadwiga Rudnicka – postać, której życiorys mógłby posłużyć za scenariusz filmu o walce o wolną Polskę. Była inżynierem, działaczką opozycyjną w czasach PRL, a w wolnej Polsce posłanką i senatorką, która nigdy nie zapomniała o potrzebujących.

fot. Warszawa w Pigułce

Jadwiga Rudnicka (94) – 🇵🇱 działaczka polityczna i społeczna, posłanka na Sejm I kadencji (ZChN, ChD) i senatorka VI kadencji (PiS) pic.twitter.com/touM2HyLCq

— Kto umarł? (@KtoUmarl) January 27, 2026

Informacja o śmierci Jadwigi Rudnickiej, która nastąpiła 25 stycznia, poruszyła środowiska patriotyczne i samorządowe na Śląsku. Odeszła osoba niezwykle zasłużona, która łączyła ścisły umysł inżyniera z wrażliwością społecznika. Rudnicka była absolwentką Politechniki Śląskiej, a swoją karierę zawodową związała z gliwickim Biurem Projektów „Prosynchem”. To właśnie tam, w 1980 roku, dała się poznać jako liderka rodzącego się ruchu wolnościowego, zakładając zakładowe struktury „Solidarności”.

Od konspiracji do służby zdrowia

Jej działalność nie ograniczała się jedynie do murów fabrycznych. W trudnych czasach stanu wojennego wykazała się ogromną odwagą, angażując się w pomoc osobom represjonowanym przez komunistyczny reżim. Działała w Komitecie Pomocy Więzionym i Internowanym, niosąc wsparcie tym, którzy płacili wysoką cenę za walkę o demokrację. Była również mocno związana z Kościołem, współtworząc Duszpasterstwo Ludzi Pracy oraz działając w Klubie Inteligencji Katolickiej.

Po 1989 roku Jadwiga Rudnicka nie zwolniła tempa, choć zmieniła charakter swojej misji. Przez blisko 15 lat, do 2005 roku, pełniła kluczową funkcję w gliwickim Centrum Onkologii, nadzorując inwestycje w tej placówce. Jej wrażliwość na cierpienie drugiego człowieka znalazła ujście w pracy na rzecz hospicjów oraz w Polskim Towarzystwie Walki z Rakiem.

Polityk z sercem na Kresach

Rudnicka była również aktywną uczestniczką życia politycznego odrodzonej Rzeczypospolitej. W 1991 roku uzyskała mandat poselski z list Wyborczej Akcji Katolickiej. W parlamencie dała się poznać jako orędowniczka spraw Polaków zamieszkałych poza granicami kraju. Tematyka kresowa była jej szczególnie bliska – aktywnie działała w Towarzystwie Miłośników Lwowa oraz Towarzystwie Obrony Kresów Zachodnich Polski, pielęgnując pamięć o polskim dziedzictwie na Wschodzie. Była postacią szanowaną w środowisku Prawa i Sprawiedliwości, z którym była związana w późniejszych latach swojej działalności publicznej.


Co pozostawia po sobie?

Odejście Jadwigi Rudnickiej to koniec pewnej epoki dla śląskiej „Solidarności”. Jej życie jest dowodem na to, iż aktywność zawodową można skutecznie łączyć z misją społeczną:

  • Wzór patriotyzmu: Pokazała, jak w praktyce dbać o pamięć historyczną i więzi z rodakami na Kresach.

  • Służba chorym: Jej wkład w rozwój gliwickiej onkologii i ruchu hospicyjnego służy pacjentom do dziś.

  • Etos pracy: Pozostaje przykładem dla młodego pokolenia działaczy, udowadniając, iż polityka może być służbą, a nie tylko walką o władzę.

Idź do oryginalnego materiału