- Nie wysyłam wojsk do Iranu - powiedział w czwartek prezydent USA Donald Trump podczas spotkania z Sanae Takaichi. Jak zadeklarował, choćby gdyby miał wysłać żołnierzy do tego kraju, to "na pewno by tego nie powiedział" japońskiej premier. Jest to pierwsza wypowiedź Trumpa, w której zdawał się wykluczyć użycie wojsk lądowych w Iranie.
"Nie wysyłam wojsk". Zdecydowana deklaracja Donalda Trumpa ws. Iranu

Jeszcze w środę agencja Reutera informowała, iż administracja Donalda Trumpa rozważa wysłanie tysięcy amerykańskich żołnierzy do Iranu, tak aby mogli oni wesprzeć toczącą się tam operację wojskową.
Podczas czwartkowego spotkania z premier Japonii Sanae Takaichi w Białym Domu Trump pochwalił ten kraj za to, iż stawia czoła wyzwaniu, które spowodowała wojna na Bliskim Wschodzie. Jak ocenił, kraj ten "staje na wysokości zadania w sprawie Iranu, w przeciwieństwie do NATO". Amerykański prezydent ocenił przy tym, iż NATO staje się "milsze" w kwestii Iranu, ale jest na to za późno.
Trump w trakcie swojego przemówienia odwołał się do sytuacji z czerwca ubiegłego roku, kiedy USA także zaatakowały Iran. Zbombardowane zostały wówczas trzy obiekty nuklearne w Iranie, w tym Fordo, Natanz i Isfahan. Jak opisuje agencja Reutera, w czwartek amerykański prezydent "ostro skrytykował sojuszników za ich letnie poparcie dla amerykańsko-izraelskiej kampanii wojskowej" i powiedział, iż USA nie potrzebują żadnej pomocy. - Nie potrzebujemy niczego od Japonii ani od nikogo innego. Ale uważam, iż to adekwatne, by ludzie się angażowali - stwierdził.
W trakcie czwartkowego spotkania Trump mówił także o swoich planach dotyczących odblokowania cieśniny Ormuz. Zapowiedział, iż zamierza porozmawiać z premier Takaichi na temat potencjalnego eskortowania tankowców przez blokowaną przez Iran cieśninę. Jeszcze przed spotkaniem Takaichi z amerykańskim prezydentem Japonia dołączyła grona światowych przywódców, którzy zadeklarowali, iż podejmą kroki w celu odblokowania cieśniny.
Takaichi powiedziała podczas spotkania z Trumpem, iż przyjechała do Waszyngtonu z "konkretnymi propozycjami mającymi na celu uspokojenie globalnego rynku energii", ale nie podała, jakie to plany. Jak zapowiedziała, będzie rozmawiać z amerykańskim przywódcą o "handlu i wielu innych sprawach", w tym o Iranie. Dodała, iż kraj ten nigdy nie może wejść w posiadanie broni jądrowej.
W kontekście cieśniny Ormuz japońska premier stanowczo potępiła jej blokadę i zadeklarowała, iż wierzy, iż tylko Trump może osiągnąć pokój. Dodała, iż globalna gospodarka niedługo ucierpi z powodu zamieszek na Bliskim Wschodzie. Przez zablokowaną cieśninę przepływa 20 proc. światowej ropy naftowej i 20 proc. skroplonego gazu ziemnego. Sekretarz skarbu USA Scott Bessent powiedział wcześniej, iż spodziewa się, iż Japonia będzie chciała zapewnić bezpieczeństwo swoich dostaw.
Więcej informacji wkrótce.
Widziałeś coś ważnego? Przyślij zdjęcie, film lub napisz, co się stało. Skorzystaj z naszej Wrzutni


1 godzina temu










