„W dyskusję o «kulturze zapierdolu» wpisana jest pewna iluzja dotycząca sukcesu. Mówi się, iż ludzie, którzy osiągnęli sukces dzięki ciężkiej pracy, a czasem pierwszemu milionowi, oczekują teraz takiego samego poświęcenia od młodych podwładnych, jednak oni nie mogą już osiągnąć tego samego, bo miejsca na górze zajmuje starsze pokolenie. Jednak „etos” pracy z przełomu lat dziewięćdziesiątych i dwutysięcznych nie był wyłącznie efektem przeszczepionej do Polski wiary w potęgę amerykańskiego snu. Źródłem było to, iż bez etatu trzeba było oszczędzać na bułkach, więc praca musiała być na pierwszym miejscu” – pisze Katarzyna Skrzydłowska-Kalukin z „Kultury Liberalnej”.
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Nie wszyscy "boomerzy" pracowali na własny sukces
Powiązane
Kolejne weta prezydenta. Nawrocki zablokował trzy ustawy
17 minut temu
Jan Maciejewski: Podróż trzech
33 minut temu
Raben bez spedycji lotniczej i morskiej
38 minut temu
Protest ws. umowy UE-Mercosur. "Nie boimy się rządu"
49 minut temu
Polecane
Ta sprawa wstrząsnęła Wielkopolską. Jest akt oskarżenia!
31 minut temu
Wracała ze służby, na drodze ekspresowej zauważyła psa
34 minut temu
Kielce. Lodospad na Kadzielni
41 minut temu
Poszukiwania kobiety przez cały czas trwają
42 minut temu

3 lat temu









