Weszli do eleganckiego biura w centrum miasta. Szyld głosił, iż to Kancelaria Prawna. Na ścianach piękne reprodukcje, jakieś dyplomy. Przyjął ich sam szef, którego pracownicy i inni klienci tytułowali mecenasem. Od tej chwili ich kłopoty miały się skończyć. Pan Jarosław (mecenas) bierze wszystkie pożyczki na siebie, negocjuje umorzenie odsetek, dogodniejsze raty, itp. Oni mają mu...
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Nie ufać „wybawcom”
Powiązane
Planował zamach w USA. FBI zatrzymało 18-latka
59 minut temu
Polecane
"Uwaga, tu policja". Wieczorna akcja służb w Ostrołęce
2 godzin temu
Nowy sponsor nie pomógł. Wisła przez cały czas czeka
2 godzin temu

2 lat temu













