„Nie o poparciu, nie o personaliach”. Monika Piątkowska o kampanii przed drugą turą

1 godzina temu

Państwowa Komisja Wyborcza przedstawiła oficjalne wyniki wyborów prezydenckich w Krakowie. W drugiej turze o najważniejszy urząd w mieście powalczą Łukasz Gibała i Monika Piątkowska, którzy uzyskali odpowiednio 36,38 i 29,91 proc. głosów. Popierana przez KO i PSL kandydatka zorganizowała w poniedziałek rano konferencję prasową. Jak zamierza przekonać do siebie wyborców w ciągu najbliższych dwóch tygodni?

Monika Piątkowska: „Jestem bardzo zadowolona z wyniku”

Spotkanie z mediami tradycyjnie rozpoczęło się od podziękowań kandydatki dla wszystkich mieszkańców, którzy oddali na nią głos.

– Bardzo jestem zadowolona z tego wyniku. Traktuję go oczywiście jako zobowiązanie do dalszej, intensywnej pracy, która przynosi efekty – mówiła Monika Piątkowska. Zapowiedziała, iż przez najbliższe dwa tygodnie będzie nie tylko rozmawiała z Krakowianami, ale także słuchała ich pomysłów, zwłaszcza tych dotyczących lokalnych społeczności.

– To będzie najważniejszy, najcenniejszy element tego kampanijnego szlaku – zapewniała.

Rozmowy z kontrkandydatami, ale nie o głosach

Piątkowska chce również rozmawiać z kontrkandydatami, którzy nie weszli do drugiej tury. Wymieniła w tym kontekście posłankę Darię Głosek-Papiołek oraz radną Aleksandrę Owcę, ale podkreśliła, iż chce spotkać się także z innymi osobami, które walczyły o prezydencki fotel:

– Od razu chcę zaznaczyć, iż nie będą to rozmowy o tak zwanym przekazywaniu głosów – mówiła. Dodała, iż zależy jej na rozmowie o konkretnych problemach i rozwiązaniach dla Krakowa oraz identyfikowaniu obszarów, w których poszczególne środowiska mogą znaleźć wspólny mianownik.

– Zapraszam wszystkie środowiska do rozmów, nie o poparciu, nie o personaliach, ale o konkretnych rozwiązaniach dla naszego miasta – zapewniała.

Trzecim elementem kampanii mają być debaty z Łukaszem Gibałą. Piątkowska nie podała jeszcze ich terminów, ale zaznaczyła, iż jest gotowa do dyskusji i chce, aby kandydaci skonfrontowali swoje programy.

– Powinniśmy pokazać mieszkańcom miasta, jakie mamy propozycje, w czym się zgadzamy, w czym się nie zgadzamy. Macie jednego kandydata, który uważa, iż w ciągu tych najbliższych dwóch lat kilka można zrobić. Macie kandydatkę, która ma inne pomysły, ma odwagę je realizować – stwierdziła Piątkowska.

„Więcej dostojeństwa w prezydenturze”

Podczas konferencji nie zabrakło pytania o kontynuację polityki odwołanego prezydenta Krakowa, Aleksandra Miszalskiego, który podobnie jak Monika Piątkowska jest związany z Koalicją Obywatelską.

– Na pewno zdecydowanie bliższy mi jest sposób zarządzania, który był prezentowany przez prof. Jacka Majchrowskiego. Uważam, iż powinno być więcej powagi, więcej dostojeństwa w prezydenturze, w drugim największym mieście w Polsce – mówiła kandydatka.

Piątkowska o „brudnej kampanii”

Piątkowska odniosła się również do swoich wcześniejszych słów o „brudnej kampanii”.

– To nie są obawy, bo ja nie należę do osób strachliwych, nie obawiam się i się niczego nie boję. A moje stwierdzenie wynikało z obserwacji i z doświadczeń. Kampania referendalna była kampanią bardzo brutalną, mocno finansowaną. Kampania teraz prezydencka również do najlżejszych nie należy.

Kandydatka nie chciała rozwijać kwestii internetowych profili, wyświetleń, sponsorowanych treści czy obrażania jej i jej rzeczniczki.

– Ja po prostu się z tym zmagam – podsumowała.

Co zrobi jako pierwsze?

Zapytana o pierwszą decyzję po objęciu urzędu, Monika Piątkowska wskazała na audyt najważniejszych spraw miasta. Jak wynika z jej wypowiedzi, miałby się nim zająć profesjonalny zespół, ale bez wydawania milionów złotych zewnętrznym korporacjom. W pracach mieliby uczestniczyć również urzędnicy, którzy od lat pracują dla Krakowa.

Kolejnym krokiem ma być przygotowanie konkretnego planu działania na pierwsze miesiące urzędowania. Piątkowska zwróciła również uwagę na konieczność bieżącego informowania mieszkańców o działaniach podejmowanych w magistracie i miejskich spółkach.

Idź do oryginalnego materiału