Nie masz 15 lat? To koniec z Facebookiem i TikTokiem. Szykują się zmiany w social mediach

slowopodlasia.pl 1 godzina temu
Samo wpisanie fałszywej daty urodzenia może już nie wystarczyć, żeby dziecko założyło konto na Facebooku, Instagramie czy TikToku. Rząd – jak podaje Businsess Insider – przygotowuje przepisy, które mają wprowadzić w Polsce minimalny wiek korzystania z serwisów społecznościowych i zmusić platformy do skuteczniejszego sprawdzania wieku użytkowników.Projekt nowych regulacji został opublikowany na stronach rządowych. Plan zakłada, iż granicą umożliwiającą samodzielne korzystanie z mediów społecznościowych będzie 15 lat.Nie wystarczy kliknąć „mam 18 lat”Największa zmiana ma dotyczyć sposobu sprawdzania wieku. Dzisiaj zabezpieczenia wielu platform można obejść, podając przy rejestracji nieprawdziwą datę urodzenia.Nowe przepisy mają sprawić, iż serwisy społecznościowe będą musiały stosować skuteczniejsze mechanizmy weryfikacji. Wśród rozważanych rozwiązań są mObywatel, Europejski Portfel Tożsamości Cyfrowej i inne certyfikowane systemy potwierdzania wieku.Nie oznacza to jednak, iż Facebook czy TikTok mają otrzymywać pełne dane użytkownika z dokumentu. Mechanizm może działać na zasadzie potwierdzenia, iż dana osoba osiągnęła wymagany wiek, bez przekazywania platformie nazwiska czy numeru dokumentu.Co z istniejącymi kontami?Zmiana nie musi oznaczać masowego sprawdzania dokumentów milionów Polaków posiadających już profile w mediach społecznościowych. Z wcześniejszych zapowiedzi Ministerstwa Cyfryzacji wynika, iż nowe mechanizmy mają koncentrować się przede wszystkim na zakładaniu kont i użytkownikach, których wieku nie można wiarygodnie ustalić.Nadzór nad przestrzeganiem nowych zasad ma sprawować prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.Rząd argumentuje, iż dotychczasowe zabezpieczenia stosowane przez platformy są niewystarczające. Według przywoływanych danych NASK nastolatki spędzają w internecie w dni powszednie średnio niemal pięć godzin dziennie. Samo korzystanie z mediów społecznościowych zajmuje dziewczętom przeciętnie 3 godziny i 49 minut, a chłopcom 2 godziny i 59 minut dziennie.Nie tylko zakaz. Zmiany również w szkołachProjekt ma obejmować także edukację cyfrową. Więcej uwagi ma być poświęcane m.in. cyberprzemocy, ochronie prywatności, dezinformacji, higienie cyfrowej, uzależnieniu od mediów społecznościowych i gier oraz skutkom nadmiernego korzystania z urządzeń elektronicznych.Działania polskiego rządu wpisują się w europejską dyskusję o dostępie dzieci do internetu. Na poziomie Unii Europejskiej realizowane są prace nad rozwiązaniami zwiększającymi ochronę niepełnoletnich użytkowników usług cyfrowych.Zakazu jeszcze nie maNowe zasady nie zaczną obowiązywać od razu. Na razie mówimy o projekcie, a nie przyjętej ustawie.Według informacji Business Insidera planowany termin przyjęcia projektu przez Radę Ministrów to pierwszy kwartał 2027 roku. Następnie ustawa będzie musiała przejść przez Sejm i Senat oraz trafić do podpisu prezydenta.Dopiero po zakończeniu całej procedury będzie można wskazać dokładną datę, od której dzieci poniżej 15 roku życia rzeczywiście zostaną objęte nowymi ograniczeniami.
Idź do oryginalnego materiału