Czy Karol Nawrocki mógłby zablokować rekonstrukcję rządu? Prezydent nie ma takich kompetencji, ale próba zrobienia premierowi Donaldowi Tuskowi na złość nie byłaby zaskoczeniem. Nawrocki rozszerza swoje kompetencje W przypadku rekonstrukcji rządu Karol Nawrocki mógłby po prostu zignorować nowych ministrów i unikać ich zaprzysiężenia do kolejnych wyborów. Brzmi nieprawdopodobnie? Tak samo nieprawdopodobne mogło wydawać się ignorowanie wybranych przez Sejm sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Nawrocki przez blisko rok swojej kadencji regularnie przypisuje sobie kompetencje, których nie daje mu konstytucja. Skoro wybiera sobie, od których sędziów TK przyjmie ślubowani, to co powstrzyma przed stwierdzeniem, iż ktoś wskazany przez Donalda Tuska nie nadaje się na ministra? Dominika Długosz i Andrzej Stankiewicz, autorzy podcastu „Stan Wyjątkowy”, wskazują, iż szef rządu ma tego świadomość i wstrzymuje się z rekonstrukcją rządu. – Powiem tak: nie jestem zdziwiony. Wiesz, czego on się boi? Że mu Nawrocki nie wymieni ministrów – powiedział Stankiewicz. – To mnie rozwaliło totalnie. Usłyszałam — oczywiście z koalicji rządzącej — iż tu jest problem. [Donald Tusk] by może i odwołał jedną czy drugą ministrę. Tylko oni wiedzą, iż teoretycznie prezydent się nie może nie zgodzić, ale w praktyce może po prostu go nie być – potwierdziła Długosz. Zablokowałby rekonstrukcję rządu? I te obawy są zasadne,