„Harbin, dawniej – Charbin, to chyba najbardziej «polskie» miasto w Chinach – w szczytowym okresie mieszkało tu niemal dziesięć tysięcy Polaków. Zatrudnieni przy budowie Kolei Wschodniochińskiej, mieszkali zresztą nie tylko w samym mieście, ale także na stacjach wzdłuż linii kolejowych. W Harbinie zaś do dziś zachowały się namacalne ślady tej obecności: najdłuższy na całej trasie KWCh most nad Sungari, dawny polski kościół katolicki, cukrownia, fabryka papierosów braci Łopato, willa Władysława Kowalskiego, właściciela rozległych leśnych koncesji, jednego z najzamożniejszych ludzi w Mandżurii” – opowiada Magdalena Stoszek-Deng.
Nie ma jednego języka chińskiego. O literaturze chińskiej z Magdaleną Stoszek-Deng rozmawia Krzysztof Katkowski
9 godzin temu
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Nie ma jednego języka chińskiego. O literaturze chińskiej z Magdaleną Stoszek-Deng rozmawia Krzysztof Katkowski
Powiązane
O Franku i przebudzeniu Przema / janko
1 godzina temu
Sikorski upomina Nawrockiego. "Prezydent nie ma uprawnień"
1 godzina temu
Polecane
52 – letni poszukiwany w rękach grajewskich mundurowych
52 minut temu
Agresywny mężczyzna zaatakował strażaków i policjantów
56 minut temu
3 promile, telefon w ręku i jazda całą jezdnią
1 godzina temu












