„Harbin, dawniej – Charbin, to chyba najbardziej «polskie» miasto w Chinach – w szczytowym okresie mieszkało tu niemal dziesięć tysięcy Polaków. Zatrudnieni przy budowie Kolei Wschodniochińskiej, mieszkali zresztą nie tylko w samym mieście, ale także na stacjach wzdłuż linii kolejowych. W Harbinie zaś do dziś zachowały się namacalne ślady tej obecności: najdłuższy na całej trasie KWCh most nad Sungari, dawny polski kościół katolicki, cukrownia, fabryka papierosów braci Łopato, willa Władysława Kowalskiego, właściciela rozległych leśnych koncesji, jednego z najzamożniejszych ludzi w Mandżurii” – opowiada Magdalena Stoszek-Deng.
Nie ma jednego języka chińskiego. O literaturze chińskiej z Magdaleną Stoszek-Deng rozmawia Krzysztof Katkowski
6 miesięcy temu
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Nie ma jednego języka chińskiego. O literaturze chińskiej z Magdaleną Stoszek-Deng rozmawia Krzysztof Katkowski
Powiązane
Polecane
Jeśli chcesz ratować dawne kasyno wojskowe!
21 minut temu
Kuria odpowiada ks. Zborkowi: „Spalił księgi”
37 minut temu
Gorąco przed TK. Stanowczy krok Żurka
49 minut temu










