Nie będzie emerytury co miesiąc? Chcą wypłacać raz na kwartał. "To jest nieracjonalne"

3 dni temu
Minimalna emerytura nie jest wysokim świadczeniem, ale niektórzy seniorzy w Polsce dostają jeszcze mniej. Wynika to z obecnych przepisów określających warunki nabycia statusu emeryta. Niestety z takimi wypłatami wiążą się koszty. Z tego względu rząd chce, aby tzw. emerytury groszowe były wypłacane rzadziej.
"Emerytury groszowe" to potoczne określenie świadczeń niższych niż minimalna emerytura. Przypomnijmy, iż od 1 marca 2025 roku wynosi ona 1878,91 zł brutto. Tyle w tej chwili dostają osoby, które osiągnęły powszechny wiek emerytalny (60 lat dla kobiet lub 65 lat dla mężczyzn) i mogą wykazać odpowiedni okres składkowy i nieskładkowy (odpowiednio 20 lub 25 lat). Sam status emeryta może być przyznany choćby po opłaceniu składek tylko za jeden dzień, ale wtedy świadczenie będzie znacznie niższe. To zaś rodzi problemy dla rządu.


REKLAMA


Zobacz wideo Dwa wielkie mity o ZUS. "To się nazywa społeczeństwo, nie piramida finansowa"


Ile wynosi najniższa emerytura wypłacana przez ZUS? Rząd chce wypłacać emerytury groszowe raz na kwartał
Problem emerytur groszowych nie jest poruszany przez rząd po raz pierwszy, a o pomyśle wiceministra Sebastiana Gajewskiego na wypłacanie najniższych świadczeń raz na kwartał pisaliśmy już w lutym. Teraz temat powrócił w rozmowie wiceministra z "Rzeczpospolitą". Gazeta podaje, iż na koniec grudnia 2024 roku świadczenia niższe niż emerytura minimalna stanowiły aż 9,9 proc. wszystkich wypłacanych emerytur nowosystemowych. Niestety wśród nich są i takie świadczenia, które wynoszą dosłownie dwa grosze. Tyle dostawały na koniec zeszłego roku dwie osoby: kobieta w Biłgoraju i mężczyzna we Wrocławiu.
Takich świadczeń nie jest dużo, natomiast rzeczywiście koszty ich obsługi znacząco przekraczają samą ich wysokość. Zgadzam się, iż to jest nieracjonalne. Będziemy chcieli zaproponować rozwiązanie, które zakładałoby, iż te najniższe świadczenia byłyby wypłacane nie co miesiąc, a co kwartał
- mówił wiceminister w rozmowie z "Rz". Jednocześnie podkreślał, iż osoby te zachowałyby status emeryta, za pomocą którego mają prawo do ubezpieczenia zdrowotnego, a także "trzynastki" i "czternastki", a ich rodziny po ich śmierci będą mogły otrzymać zasiłek pogrzebowy i rentę rodzinną. Tymczasem eksperci zauważają, iż to właśnie status emeryta jest w tej sytuacji większym problemem, a nie koszty dostarczania emerytur.


Minimalna emerytura to nie największy problem. Eksperci apelują
Łukasz Kozłowski z Federacji Przedsiębiorców Polskich zauważał w rozmowie z "Rz", iż regulacja emerytur groszowych wymaga bardziej zróżnicowanego podejścia. Przykładowo osoby otrzymujące 1000 zł emerytury formalnie mają mniej niż świadczenie minimalne, ale wypłata raz na kwartał byłaby dla nich bardzo odczuwalna. Kozłowski zaproponował zatem uwzględnienie poziomów emerytur groszowych. Z mniejszą częstotliwością byłyby wypłacane świadczenia na poziomie kilkudziesięciu lub kilkuset złotych. Osoby z najniższym kapitałem nie otrzymywałby w ogóle statusu emeryta, a ich zwaloryzowane środki byłyby wypłacane jednorazowo (zamiast co miesiąc po kilka groszy czy złotych).
Zobacz też: Ważne zmiany dla seniorów już od 1 września. ZUS może całkowicie zawiesić część świadczeń


Jeremi Mordasewicz z Konfederacji Lewiatan proponuje z kolei, aby przyznanie statusu emeryta uzależnić od minimalnego stażu uprawniającego do emerytury. Zaznaczał przy tym, iż największe koszty generowane przez emerytury groszowe to zapewnienie świadczeniobiorcom dostępu do opieki zdrowotnej.
Źródło: "Rzeczpospolita"


Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł.


Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Wiadomościach Google.
Idź do oryginalnego materiału