"Nic nie stoi na przeszkodzie". Głos z pałacu ws. Romanowskiego

1 godzina temu

Nic nie stoi na przeszkodzie, aby Marcin Romanowski dostał list żelazny - stwierdził w rozmowie z Radiem Zet szef Kancelarii Prezydenta Zbigniew Bogucki. W środę media obiegła informacja o tym, iż Sąd Okręgowy w Warszawie otrzymał pismo podpisane przez Marcina Romanowskiego. List został nadany w Tyraspolu, stolicy prorosyjskiego Naddniestrza.

PAP/Łukasz Gągulski / Wikimedia Commons/Aleksander Zieliński/Kancelaria Sejmu
Głos z Kancelarii Prezydenta ws. Marcina Romanowskiego (zdj. ilustracyjne)

Do Sądu Okręgowego w Warszawie wpłynął wniosek b. wiceszefa MS, posła PiS Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego; z pisma oraz z koperty wynika, iż przesyłka została nadana w Tyraspolu, na terenie Naddniestrza - przekazała w środę PAP rzeczniczka tego sądu ds. karnych sędzia Anna Ptaszek.

Naddniestrze to separatystyczny region Mołdawii nieuznawany za państwo. We wniosku były wiceszef Ministerstwa Sprawiedliwości oświadczył, iż stawi się do sądu lub do prokuratora w oznaczonym terminie pod warunkiem odpowiadania z wolnej stopy. Romanowski ma sformułowane zarzuty w śledztwie dot. nieprawidłowości w Funduszu Sprawiedliwości.

ZOBACZ: Marcin Romanowski odnaleziony? Sąd: Wysłał list z prorosyjskiej republiki

Zbigniew Bogucki został zapytany w czwartek w Radiu Zet czy jego zdaniem Romanowski "powinien dostać list żelazny". - Myślę, iż nic nie stoi na przeszkodzie, żeby taki list żelazny dostał, ale to nie jest decyzja moja, to nie jest decyzja szefa kancelarii, czy polityków - odparł Bogucki.

"Mamy do czynienia z teatrem". Bogucki o działaniach prokuratury ws. Romanowskiego

Szef KPRP zwrócił uwagę, iż obrońca Romanowskiego - mec. Bartosz Lewandowski - zapowiedział złożenie wniosku o uchylenie wobec byłego wiceministra Europejskiego Nakazu Aresztowania (ENA). Jak zauważył Bogucki, skoro Romanowski ma nie przebywać w Unii Europejskiej, to wniosek o ENA jest bezsensowny, bo dotyczy on kwestii osób przebywających na terenie UE.

Bogucki został też zapytany o podejrzenia, iż Romanowski ma przebywać w Tyraspolu. – Ja bym chciał, żeby informacje, które przekazuje rzecznik prokuratury, Prokuratury Krajowej, były informacjami sprawdzonymi. To znaczy, o ile mam pewność jako organ procesowy, to to komunikuję. o ile nie mam pewności, to prowadzę czynności sprawdzające, żeby rozstrzygnąć, czy to prawda, czy nie - wytłumaczył.

ZOBACZ: "Wcale nie oznacza, iż tam jest". Czarnek o Romanowskim

- A tutaj mamy do czynienia z teatrem, który jest rozgrywany publicznie, bo to dotyczy polityka związanego z prawicą, z Prawem i Sprawiedliwością – zaznaczył Bogucki.

Romanowski chce odpowiadać z wolnej stopy. Ubiega się o list żelazny

W środę wieczorem obrońca Romanowskiego mec. Bartosz Lewandowski potwierdził, iż jego klient złożył wniosek o wydanie listu żelaznego i oświadczenie o przebywaniu poza terytorium Unii Europejskiej. "Potwierdzam fakt złożenia przez mojego Klienta wniosku o wydanie listu żelaznego i złożenia oświadczenia o przebywaniu poza terytorium Unii Europejskiej" - napisał Lewandowski na platformie X.

Jak dodał, ma on "nadzieję, iż Sąd Okręgowy rozważy wszystkie argumenty i wyda Marcinowi Romanowskiemu list żelazny, aby mógł wyjaśnić sprawę na uczciwych warunkach w Polsce, a nie w śledztwie kierowanym oczekiwaniami politycznymi rządzących i Silnych Razem". Mec. Lewandowski zapowiedział, iż niezwłocznie wystąpi o uchylenie Europejskiego Nakazu Aresztowania Romanowskiego w związku z tym, iż przebywa on poza UE.

ZOBACZ: "Sytuacja dyskredytująca". Poseł od Morawieckiego o Romanowskim

List żelazny, o który wnioskuje były wiceszef MS z czasu rządów PiS, to dokument dający podejrzanemu lub oskarżonemu możliwość odpowiadania z wolnej stopy pod warunkiem złożenia oświadczenia o stawianiu się w terminie na każde wezwanie sądu lub prokuratury. Osoba, wobec której wydano taki dokument, nie może bez pozwolenia sądu oddalać się z obranego miejsca pobytu w kraju, a także w sposób bezprawny utrudniać postępowania karnego.

Sprawa Marcina Romanowskiego. Były wiceminister w prorosyjskim Naddniestrzu?

Rzecznik PK prok. Przemysław Nowak został zapytany w środę, czy prokuratura ma pewność, iż pismo faktycznie zostało wysłane przez byłego wiceministra. - Nie mamy pewności. Mamy ogólną zasadę domniemania wiarygodności dokumentów - powiedział prokurator. Jak jednak zaznaczył, pismo zostało podpisane własnoręcznie – imieniem i nazwiskiem Romanowskiego. - Nie było to przedmiotem opinii pisma manualnego, natomiast jest to podpis podobny - dodał prokurator.

Prok. Nowak podkreślił, iż w sprawie samego możliwego pobytu Romanowskiego w Naddniestrzu prokuratora ma "tylko i wyłącznie oświadczenie". Rzecznik PK zaznaczył jednocześnie, iż prowadzący śledztwo prokurator nie wypracował na ten moment oficjalnego stanowiska ws. wniosku Romanowskiego. Przypomniał, że w sprawie wniosku o list żelazny prokurator ma prawo złożyć sprzeciw.

ZOBACZ: Nowa decyzja ws. Marcina Romanowskiego. Chodzi o tymczasowe aresztowanie

Warszawski sąd okręgowy wydał za Romanowskim - na wniosek prokuratury - Europejski Nakaz Aresztowania (ENA), ponieważ służby nie mogły go znaleźć. Za byłym wiceszefem MS wydano też list gończy. 19 grudnia 2024 roku okazało się, iż Romanowski uzyskał azyl polityczny na Węgrzech. Jak informowano na początku lipca 2026 roku, Węgry cofnęły mu status uchodźcy oraz unieważniły jego dokumenty podróży. Od zmiany rządu na Węgrzech w maju bieżącego roku media podawały różne nieoficjalne informacje o możliwym miejscu pobytu Romanowskiego.

WIDEO: "Niszczy wizerunek naszego państwa". Bosak o konflikcie władz
Idź do oryginalnego materiału