Premier Izraela Binjamin Netanjahu oświadczył, iż rząd nie przeprowadzi głosowania nad uzgodnioną we współpracy z USA wersją porozumienia o rozejmie z Libanem, dopóki warunków umowy nie zaakceptuje Hezbollah – podał w piątek izraelski portal Ynet.
Netanjahu o "kruchym rozejmie" w Libanie. "Nie ma żadnego porozumienia"

Jak pisał izraelski portal, członkowie rządu na czwartkowym posiedzeniu skrytykowali zawieszenie broni, które delegacje Izraela i Libanu zgodziły się odnowić podczas środowych rozmów w Waszyngtonie. Urzędnicy wnioskowali o to, by umowa o rozejmie została najpierw poddana pod głosowanie w gabinecie ministrów, nim Jerozolima zaakceptuje jego warunki.
Przeprowadzenia głosowania odmówił jednak premier Binjamin Netanjahu, mówiąc ministrom, iż "obecnie nie ma żadnego porozumienia", ponieważ proirański Hezbollah nie zastosował się do jego postanowień. Zapowiedział, iż najnowsza wersja umowy zostanie zatwierdzona dopiero po deklaracji Hezbollahu.
Kruche zawieszenie broni w Libanie. Wymiana ognia przez cały czas trwa
W czwartek przywódca libańskiego Hezbollahu Naim Kassem odrzucił wynegocjowane przez USA zawieszenie broni, twierdząc, iż oznaczałoby to "kapitulację, porażkę i osiągnięcie celów przez wroga".
Zagroził, iż organizacja dalej będzie atakować północny Izrael dopóki nie wycofa on swoich wojsk z Libanu. Stanowisko to poparł również sympatyzujący z Hezbollahem przewodniczący parlamentu Libanu Nabih Berri, który "całkowite i kompleksowe zawieszenie broni" uzależnił od wycofania irańskich wojsk z Libanu.
ZOBACZ: W Libanie zginął żołnierz sił ONZ, dwóch kolejnych zostało rannych. "Przemoc musi się skończyć"
Iran zapowiedział kontynuowanie wymiany ognia i "demontażu infrastruktury terrorystycznej". W piątek izraelskie ostrzegło mieszkańców nadmorskiego miasta Sarafand o konieczności natychmiastowej ewakuacji przed spodziewanymi atakami Hezbollahu.
Tego samego dnia armia Izraela ogłosiła, iż zaatakuje cele Hezbollahu w trzech miejscowościach na północnym brzegu Litani, ok. 40 km na południe od Bejrutu, ze względu na "naruszenia porozumienia o rozejmie przez organizację terrorystyczną Hezbollah i jej atak na terytorium Izraela".
Konflikt Izraela z Hezbollahem. Miliony przesiedlonych i tysiące ofiar
Na początku marca Hezbollah, który od powstania na początku lat 80. jest zależny od Iranu, włączył się do wojny, atakując Izrael. Wojsko Binjamina Netanjahu w odpowiedzi rozpoczęło operację zbrojną, zajmując południe Libanu i tworząc tam strefę buforową.
ZOBACZ: "Punkt zwrotny", flaga Izraela nad twierdzą krzyżowców. Najgłębsza taka ofensywa
Konflikt ten pogłębił trwający kryzys humanitarny w Libanie i doprowadził do masowych przesiedleń miejscową ludność. Według szacunków organizacji międzynarodowych jeszcze w marcu przesiedlonych zostało ponad milion mieszkańców, w tym 370 tys. dzieci.
Jak informuje agencja AFP, libańskie ministerstwo zdrowia obliczyło, iż w wyniku izraelskich ataków od 2 marca zginęło co najmniej 3526 osób.

1 godzina temu







