Szef Kancelarii Prezydenta RP poinformował w piątek o decyzjach Nawrockiego dotyczących zgłoszonych mu ustaw. Jedna z nich to znana powszechnie jako "lex Kamilek" ustawa o ochronie małoletnich. Ta nazwa wynikała z decyzji podjętych po sprawie ośmioletniego Kamilka z Częstochowy. Chłopiec zmarł po tym, jak przez wiele miesięcy był maltretowany przez swojego ojczyma.
Nawrocki zawetował lex Kamilek
– Ustawa została zaproponowana przez większość rządową, parlamentarną jako element deregulacji. Nie ma tutaj zgody na podpisanie tej ustawy przez pana prezydenta z wielu powodów. Te powody wskazywała również Rzecznik Praw Dziecka, przypomnę, wybrana głosami tej większości parlamentarnej. Od samego początku RPD wskazywała na daleko idące mankamenty – mówiąc tak bardzo eufemistycznie – tej ustawy i obniżanie ochrony praw dzieci – przekazał Zbigniew Bogucki.
– Pan prezydent nie zgadza się i podziela w tym zakresie stanowisko RPD na obniżanie praw dzieci kosztem zniesienia pewnych utrudnień natury administracyjnej, przede wszystkim dobro dziecka – dodał.
Rzecznik Praw Dziecka Monika Horna-Cieślak na oficjalnej stronie opublikowała oświadczenie w tej sprawie. Wskazała, iż – jej zdaniem – omawiana ustawa "wprowadza nieuzasadnione wyjątki w kwestii weryfikacji karalności bądź obowiązki te, w sposób nieuzasadniony, łagodzi".
Rzeczniczka Praw Dziecka również ma zastrzeżenia
RPD uważa, iż poprzez to "osoby skazane za różne przestępstwa będą mogły w praktyce uzyskiwać kontakt z dziećmi, np. podczas zajęć w przedszkolach czy szkołach, gdzie będą gośćmi". Nowe przepisy znosiły bowiem obowiązek przedstawienia zaświadczenia o niekaralności osobom, które miały gościć na zajęciach szkolnych w towarzystwie nauczycieli. Ponadto trenerzy, którzy już wcześniej zostali zweryfikowani przez swojego pracodawcę w innym miejscu, także mieli nie musieć przekładać zaświadczenia drugi raz do szkół.
Ustawa "lex Kamilek" zwalniała też z tego osoby, od których z założenia wymagana jest niekaralność m.in. policjantów, adwokatów, radców prawnych czy sędziów.