Nawrocki zawetował kolejną ustawę. Konstytucjonalista: Prezydent nie ma limitu

4 dni temu
Karol Nawrocki niedługo może pobić rekord, jeżeli chodzi o liczbę prezydenckich wet. I choć rządzący dopatrują się w decyzjach prezydenta powodów czysto politycznych, prawda jest taka, iż nic zrobić nie mogą. Bo zgodnie z Konstytucją Karol Nawrocki nie musi podpisywać praktycznie niczego.
Rząd odpowie na prezydenckie weto w sprawie programu SAFE. Szef MON-u: Najgorsze z wet, jest niebezpieczne - śledź polityczną relację na żywo


REKLAMA


- Moje decyzje nie są wymierzone przeciwko komukolwiek. Są podejmowane w imię odpowiedzialności za państwo. Prezydent ma obowiązek powiedzieć "tak", gdy prawo służy obywatelom, i powiedzieć "nie", gdy tak nie jest. Kieruję się wyłącznie interesem Rzeczypospolitej i jej obywateli - tłumaczył w lutym prezydent Karol Nawrocki. Prezydent podpisał do tej pory ok. 170 ustaw, a zawetował 28. Nie minął choćby rok prezydentury, a Karol Nawrocki "prześcignął" już w wetach niemal wszystkich poprzednich polskich prezydentów.
Lech Wałęsa, urzędujący w latach 1990-1995, zawetował łącznie 27 ustaw. Aleksander Kwaśniewski w trakcie dziesięcioletniej kadencji - 37. Lech Kaczyński w latach 2005-2010 zastosował weto wobec 18 ustaw, a Bronisław Komorowski przez kolejne pięć lat - wobec czterech. Andrzej Duda w latach 2015-2025 wykorzystał prawo weta 21 razy.


Zobacz wideo Sonda: Czy Marta Nawrocka powinna być bardziej aktywna społecznie i medialnie?


Premier Donald Tusk, komentując decyzje Karola Nawrockiego, stwierdził, iż ustawy są wetowane z "pozamerytorycznych, czysto politycznych powodów", a celem jest "utrudnienie rządowi funkcjonowania".
Weta Karola Nawrockiego. "Konstytucja nie limituje liczby wet"
"Z formalnego punktu widzenia Konstytucja nie limituje liczby wet. Teoretycznie możliwy byłby więc scenariusz, w którym Prezydent wetuje wszystkie ustawy (poza budżetową, wobec której weto nie przysługuje). Trudno byłoby uznać samo częste korzystanie z weta za naruszenie prawa - jest to kompetencja przyznana wprost przez Konstytucję. Deliktem konstytucyjnym byłaby natomiast bezczynność, czyli niepodjęcie żadnej z przewidzianych decyzji w ustawowym terminie" - przekazał portalowi Gazeta.pl konstytucjonalista dr Kamil Stępniak.


"Masowe, permanentne wetowanie ustaw mogłoby być oceniane w kategoriach politycznych jako forma obstrukcji, jednak mechanizm przełamania weta przez Sejm pokazuje, iż ustrojodawca przewidział taką możliwość i zabezpieczył system przed trwałym paraliżem" - dodał prawnik.


"Zakres swobody jest szeroki"
Ekspert przypomina, iż weto może zostać odrzucone przez Sejm większością 3/5 głosów w obecności co najmniej połowy posłów. Wymagałoby to zatem, przy pełnej sali, 276 głosów. Przy obecnym rozkładzie miejsc w Sejmie osiągnięcie takiego porozumienia między posłami obozu rządzącego i opozycji nie wydaje się możliwe.
"W praktyce więc zakres swobody Prezydenta jest szeroki, ale równoważony przez kompetencje parlamentu oraz przez polityczną odpowiedzialność głowy państwa przed wyborcami" - zaznacza dr Kamil Stępniak.
Czytaj również: Konfederacja Korony Polskiej Grzegorza Brauna dogoniła Konfederację Sławomira Mentzena i Krzysztofa Bosaka. Po raz pierwszy przekroczyła próg poparcia 11 proc. - pisze Agnieszka Kublik na Wyborcza.pl
Idź do oryginalnego materiału