Nawrocki wygwizdany na meczu, kibicowski ekspert zabrał głos. „Być może o to chodziło”

1 dzień temu
Karol Nawrocki do tej pory cieszył się szacunkiem wśród piłkarskich kibiców. Dlaczego zmieniło się to na meczu w Zabrzu? Głos w sprawie zabrał ekspert, który bada grupy kibicowskie. Nie na takie powitanie liczył Karol Nawrocki jest wielkim fanem sportu i trudno z tym w sumie dyskutować. Już nie będziemy się wyzłośliwiać i pisać o zamiłowaniu do ustawek, więc wspomnimy tylko o tym, iż w młodości trenował boks, grał w piłkę w niższych ligach i jest zapalonym kibicem Lechii Gdańsk. I bywał na stadionach już jako prezydent, między innymi na meczu właśnie swojego ulubionego zespołu czy Legii Warszawa ze Spartą Praga. I zawsze był witany ciepło, bo wiadomo – był „swój”. I prawdopodobnie oklasków i fetowania spodziewał się Nawrocki, gdy przybył do Zabrza obejrzeć z trybun mecz miejscowego Górnika z Rakowem Częstochowa (3:1). A tu niespodzianka! Tym razem nie został ciepło przyjęty. Po oficjalnym przywitaniu przez spikera, z trybun dało się słyszeć gwizdy. Nie klaskał choćby sektor najbardziej zagorzałych kibiców. Skąd takie chłodne przywitanie? To prawdopodobnie efekt weta, ale… być może jeszcze niekoniecznie tego dotyczącego SAFE. Trzeba pamiętać, iż Nawrocki zawetował ustawę uznającą język śląski za język regionalny. Tłumaczył się „wątpliwościami naukowymi”. Dlaczego tak powitali prezydenta? Teraz głos ws. wygwizdania Nawrockiego
Idź do oryginalnego materiału