Karol Nawrocki i jego dwór mają niezłą zagwostkę. Prezydent zapowiedział, iż odbierze Order Orła Białego prezydentowi Ukrainy, ale bez zgody Donalda Tuska może sobie co najwyżej pogadać i zrobić groźną minę. W Pałacu doskonale o tym wiedzą. W gorącej wodzie kąpany Karol Nawrocki zamierza odebrać Wołodymirowi Zełenskiemu Order Orła Białego. To reakcja na decyzję prezydenta Ukrainy, by nadać jednej z jednostek ukraińskiej armii imię „Bohaterów UPA”. Tym samym Zełenski uhonorował Ukraińską Powstańczą Armię, formację, która odpowiada za Rzeź Wołyńską. Nic dziwnego, iż w Polsce zapanowało oburzenie. Ruch Zełenskiego potępiło polskie MSZ, pisząc, iż rani ona „pamięć o ofiarach tej organizacji i uderza w dialog między naszymi narodami”, potem Nawrocki wyszedł ze swoją propozycją odebrania ukraińskiemu prezydentowi polskiego odznaczenia. – 8 czerwca odbędzie się posiedzenie Kapituły Orderu Orła Białego. Zaproponowałem, by jednym z punktów było odebranie orderu prezydentowi Ukrainy Wołodymyrowi Zełenskiemu – powiedział Karol Nawrocki. – Prezydent Zełenski udowodnił, iż Ukraina pod względem mentalnym, gloryfikowania bandytów, morderców z UPA, nie jest gotowa, aby być częścią rodziny europejskiej – zagrzmiał prezydent. Oczywiste jest, iż potrzebna jest stanowcza reakcja polskich władz, o pamięć ofiar Wołynia należy dbać. Pytanie tylko, czy akurat odebraniem Orderu realnie przejmie się ktoś na Ukrainie czy sam Zełenski. Zła