Radosław Sikorski o zaproszeniu Karola Nawrockiego do Rady Pokoju
W środę 4 lutego Radosław Sikorski wziął udział w zorganizowanym przez Departament Stanu USA spotkaniu, podczas którego omówiono kwestię zabezpieczenia łańcuchów dostaw minerałów krytycznych. Podczas konferencji prasowej w Waszyngtonie szef MSZ skomentował zaproszenie Karola Nawrockiego do Rady Pokoju. - Ustawa o umowach międzynarodowych mówi, iż żeby w ogóle podpisać umowę międzynarodową, potrzebna jest zgoda Rady Ministrów w formie uchwały. Zaproszenie zostało zaadresowane osobiście na prezydenta. Więc prezydent musiałby wykazać inicjatywę, iż chce przystąpić do tej Rady i rząd wtedy to rozważy i ewentualnie uchwałę na tak lub na nie podejmie - powiedział Sikorski cytowany przez TVN24 za PAP.
REKLAMA
Karol Nawrocki chce omówić propozycję wejścia Polski do Rady Pokoju na posiedzeniu RBN
Karol Nawrocki zwołał na 11 lutego posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, podczas którego ma zostać omówiona propozycja wejścia Polski do Rady Pokoju. - Ja się przygotowuję, aby prezydentowi przekazać ocenę wszystkich szans i zagrożeń związanych z tą Radą. Także zagrożeń wizerunkowych chociażby dla niego, bo, jak wiemy, członkiem Rady już została Białoruś, kraj niekoniecznie wobec nas życzliwy. Zaproszona została Federacja Rosyjska i to wtedy, gdy Putin bombarduje Kijów - podkreślił Sikorski.
Zobacz wideo Sikorski zwrócił się do Nawrockiego. "Ma pan prawo do nacjonalistycznych poglądów"
Członkowie Rady Pokoju mają wpłacić miliard dolarów. Sikorski: Nie my zniszczyliśmy Gazę
Szef MSZ stwierdził, iż skoro Nawrocki umieścił kwestię dołączenia do Rady Pokoju w agendzie Rady Bezpieczeństwa Narodowego, to prawdopodobnie oznacza, iż chciałby przyjąć zaproszenie Trumpa. Dodał jednak, iż trzeba przeanalizować koszty tej decyzji. Państwa, które wejdą do Rady Pokoju, mają wpłacić miliard dolarów na fundusz kontrolowany przez USA. Środki te zostaną przeznaczone na odbudowę Strefy Gazy. Sikorski zauważył, iż choć dożywotnim przewodniczącym Rady ma zostać Donald Trump, nie jest jasne, jaki będzie jego status po zakończeniu kadencji na stanowisku prezydenta Stanów Zjednoczonych. - Niejasne jest, co się wtedy stanie z pieniędzmi. A chcielibyśmy wiedzieć zawczasu (...). Miliard dolarów to jest dzisiaj 3,6 miliarda złotych. I to w sytuacji, gdy mamy i wyzwania w kraju, i walczącą Ukrainę. No więc ja chcę usłyszeć, dlaczego polski podatnik ma odbudowywać Gazę, którą przecież nie my zniszczyliśmy i to jeszcze w formule pośredniej. Bo przecież jeżeli chcemy przeznaczyć pieniądze na odbudowę Gazy, to jest budżet rozwojowy, jest budżet humanitarny. Można to zrobić bezpośrednio - powiedział Sikorski.
Radosław Sikorski opublikował wyniki swojej sondy
Sikorski opublikował w środę wpis na X. "W związku ze zwołaniem Rady Bezpieczeństwa Narodowego między innymi w sprawie Rady Pokoju prezydenta Trumpa przypominam, iż suweren internetowy, na dość dużej próbce, już się wypowiedział" - napisał. Szef MSZ pokazał wyniki stworzonej przez siebie sondy, w której zapytał, czy Polska powinna wpłacić miliard dolarów na odbudowę Strefy Gazy za pośrednictwem Rady Pokoju. W sondzie wzięło udział ponad 21 tysięcy osób. 48,2 proc. wybrało odpowiedź "niech PiS sam płaci". 30,5 proc. wskazało opcję "nie, są ważniejsze cele", a 21,3 proc. "tak, mamy w tym interes".
Więcej: Przeczytaj też artykuł "Rzecznik prezydenta odpowiada Kancelarii Sejmu. Chodzi o posiedzenie RBN".
Źródła: TVN24 za PAP, Gazeta.pl

10 godzin temu









