Karol Nawrocki pozostaje politykiem cieszącym się największym zaufaniem Polaków, choć jego wynik spadł w porównaniu z czerwcem. Największą zmianę w lipcowym badaniu IBRiS dla Onetu zanotował Krzysztof Bosak. To sygnał, iż wyborcy coraz uważniej patrzą na polityków spoza rządowego centrum.
Prezydent utrzymuje pierwsze miejsce
Karolowi Nawrockiemu ufa 51,3 proc. uczestników lipcowego badania IBRiS dla Onetu. Prezydent pozostaje liderem rankingu, mimo spadku o 3,5 punktu procentowego w stosunku do poprzedniego miesiąca. Odpowiedź „zdecydowanie ufam” wskazało 26,1 proc. badanych, a „raczej ufam” 25,2 proc. Brak zaufania zadeklarowało 41,6 proc.
Sam spadek nie zmienia więc układu sił na czele zestawienia. Nawrocki zachowuje wyraźną przewagę nad kolejnymi politykami. Dla głowy państwa to istotny kapitał, ale również zobowiązanie. Zaufanie nie jest dekoracją urzędu. Polacy oczekują od prezydenta obrony suwerenności państwa, bezpieczeństwa obywateli i realnej kontroli nad działaniami rządu.
Kosiniak-Kamysz i Sikorski na podium
Drugie miejsce zajął wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Ufa mu 42,3 proc. respondentów, o 7,4 punktu procentowego więcej niż w czerwcu. To jego najlepszy wynik od października 2025 roku.
Trzeci jest wicepremier i minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski z wynikiem 41,5 proc. W jego przypadku badanie przyniosło spadek o 1,1 punktu procentowego. Wysokie miejsca ministrów odpowiedzialnych za obronę i politykę zagraniczną pokazują, iż sprawy bezpieczeństwa pozostają dla Polaków szczególnie istotne. W niespokojnych czasach liczą się wiarygodność, zdecydowanie i zdolność do obrony polskiej racji stanu.
Bosak z największym wzrostem
Najmocniejszy ruch w rankingu wykonał Krzysztof Bosak. Wicemarszałkowi Sejmu i liderowi Konfederacji ufa 39,9 proc. badanych, co oznacza wzrost o 10 punktów procentowych. Brak zaufania wobec niego deklaruje 46,4 proc. respondentów.
Tak duża miesięczna zmiana zasługuje na uwagę, choć jedno badanie nie przesądza o trwałości trendu. Pokazuje jednak, iż narodowo-konserwatywna krytyka politycznego centrum trafia do coraz szerszego grona obywateli. Wyborcy chcą jasnego stanowiska w sprawach suwerenności, migracji, podatków i bezpieczeństwa. Unikanie konkretów przestaje wystarczać.
Rosną również wyniki innych polityków prawej strony. Sławomirowi Mentzenowi ufa 26,8 proc. badanych, o 3,4 punktu procentowego więcej niż miesiąc wcześniej. Grzegorz Braun uzyskał 24,9 proc., notując wzrost o 1,2 punktu. Te liczby nie dają podstaw do wrzucania wszystkich środowisk do jednego worka, ale potwierdzają, iż prawicowy elektorat jest istotną i dynamiczną częścią polskiej polityki.
Premier poniżej czołówki
Donald Tusk uzyskał 35,5 proc. zaufania, tracąc 2,6 punktu procentowego. Włodzimierz Czarzasty osiągnął 32,5 proc., a Mateusz Morawiecki 32,3 proc. W obu przypadkach zanotowano spadki, odpowiednio o 3,5 oraz 3 punkty. Piotr Zgorzelski uzyskał 30,5 proc., a Jarosław Kaczyński 26 proc.
Dalsze miejsca zajęli Adrian Zandberg z wynikiem 24,5 proc., Krzysztof Gawkowski z 21,9 proc., Przemysław Czarnek z 21,6 proc., Szymon Hołownia z 18,4 proc. oraz Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz z 10,4 proc. Największy spadek w tej grupie dotknął Czarnka, którego wynik uległ zmniejszeniu o 6,4 punktu procentowego. Zandberg zyskał natomiast 6,1 punktu.
Zaufanie trzeba przekuć w odpowiedzialność
Badanie przeprowadzono 24 i 25 lipca 2026 roku metodą telefonicznych, standaryzowanych wywiadów wspomaganych komputerowo, czyli CATI. Próba objęła 1,1 tys. dorosłych Polaków. Wyniki badania opisał portal RMF24, powołując się na sondaż IBRiS dla Onetu.
Ranking zaufania nie jest prognozą wyborczą. Mierzy osobistą wiarygodność polityków, a nie gotowość do głosowania na ich partie. Mimo to lipcowe wyniki niosą czytelny sygnał. Prezydent utrzymuje najmocniejszą pozycję, a Krzysztof Bosak wyraźnie poszerza społeczne zaufanie. Dla Polski stawka jest konkretna: czy rosnący kapitał polityczny zostanie wykorzystany do obrony interesu narodowego, czy rozpłynie się w partyjnej taktyce.
Źródło: RMF24










