Karol Nawrocki nie ma zamiaru pojawić się osobiście w sądzie, by zmierzyć się ze sprawą pracy w Grand Hotelu. Prezydent będzie zeznawał, ale w innej formie. – My nie gramy w ich grę. Oni kłamali, kłamią i będą kłamać – przekazał Paweł Szefernaker. Chwileczkę, ale to przecież Nawrocki pozwał! To miał być kolejny dzień sądowej batalii, a zrobiło się naprawdę głośno! Karol Nawrocki pozwał wydawcę Onetu, a świadkowie wrócili do wydarzeń sprzed blisko 20 lat. Padły mocne słowa, pojawiły się niewygodne pytania, a prezydent ma dopiero stanąć przed sądem. O co chodzi w tej aferze? Wszystko zaczęło się od publikacji o Grand Hotelu Sprawa wybuchła w maju 2025 roku, w samym środku kampanii prezydenckiej. Onet opublikował artykuł „Karol Nawrocki i tajemnice Grand Hotelu”. Dziennikarze Andrzej Stankiewicz i Jacek Harłukowicz opisali relacje osób, według których Nawrocki, pracując niegdyś w ochronie sopockiego hotelu, miał uczestniczyć w sprowadzaniu kobiet do gości. Nawrocki stanowczo zakwestionował te doniesienia i ruszył na drogę sądową. Domaga się ochrony swojego dobrego imienia i przeprosin. To właśnie prawdziwość publikacji oraz sposób pracy dziennikarzy są teraz przedmiotem sporu. Świadkowie weszli do gry. Co powiedzieli? Podczas jawnej rozprawy 27 października zeznawała Natasza Geldon, która pracowała z Nawrockim w hotelowej ochronie w