Karol Nawrocki podjął decyzję w sprawie ustawy dotyczącej nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Prezydent ogłosił ją w czwartkowym orędziu do Polaków. Jednocześnie skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli następczej. Padły też bardzo mocne słowa pod adresem rządu Donalda Tuska.
„Podpisałem ustawę dotyczącą nadmiarowych zysków koncernów paliwowych i zakończę proces ustawiania Polaków w roli politycznych zakładników” – powiedział Karol Nawrocki podczas czwartkowego orędzia.
Decyzję prezydenta potwierdzają także najnowsze informacje dotyczące ustawy. Nawrocki podpisał przepisy, ale jednocześnie zapowiedział skierowanie ich do Trybunału Konstytucyjnego w ramach kontroli następczej.
„Paliwo ma być tańsze teraz!”
Wystąpienie prezydenta koncentrowało się przede wszystkim na cenach paliw, kosztach życia oraz sytuacji finansów publicznych.
Nawrocki mówił o kierowcach, rodzinach, rolnikach i przedsiębiorcach, którzy zmagają się z rosnącymi kosztami. Jak podkreślał, wysokie ceny paliw wpływają również na ceny innych towarów i usług.
Prezydent wskazywał, iż ceny benzyny przekraczają w tej chwili 8 zł za litr, a oleju napędowego 9 zł. Te wartości przywoływał jako argument za koniecznością szybkiego działania.
Najmocniejszy komunikat skierował jednak do rządu.
„Nie za miesiąc, nie po kolejnej politycznej awanturze, nie za tydzień czy dwa. Paliwo ma być tańsze teraz” – mówił Nawrocki.
Prezydent uderza w rząd Tuska
Nawrocki przypomniał również kampanijne zapowiedzi dotyczące ceny benzyny na poziomie 5,19 zł za litr. Zarzucił rządowi, iż nie zrealizował wcześniejszych deklaracji dotyczących obniżenia cen na stacjach.
W jego ocenie odpowiedzialność za poziom cen paliw ponosi rząd.
„To rząd ponosi pełną odpowiedzialność za ceny paliw” – stwierdził prezydent.
Nawrocki przekonywał również, iż rząd może wpływać na ceny paliw bez uchwalania kolejnych ustaw. Według jego słów podobne działania były już podejmowane wcześniej.
Podatek od nadmiarowych zysków. Co zakłada ustawa?
Ustawa dotyczy czasowego opodatkowania nadzwyczajnych zysków osiąganych przez podmioty zajmujące się obrotem paliwami ciekłymi. Sejm ponownie przyjął regulację we wrześniu, po tym jak wcześniejszą wersję prezydent skierował do Trybunału Konstytucyjnego.
Kancelaria Prezydenta już wcześniej wskazywała na konstytucyjne zastrzeżenia wobec rozwiązania, między innymi związane z objęciem podatkiem przychodów osiągniętych przed wejściem ustawy w życie.
Teraz Nawrocki podpisał ustawę, ale jednocześnie zapowiedział jej kontrolę przez TK.
„Polacy nie mogą być zakładnikami i bankomatem”
W orędziu nie zabrakło również ostrej krytyki polityki finansowej rządu.
Prezydent mówił o rosnącym zadłużeniu państwa, deficycie budżetowym i – w jego ocenie – pogarszającej się sytuacji finansów publicznych. Ostrzegał, iż konsekwencje mogą w przyszłości dotknąć kolejnych obszarów funkcjonowania państwa.
Nawrocki przekonywał także, iż obywatele nie powinni ponosić kosztów decyzji, które jego zdaniem doprowadziły do problemów finansowych.
„Obywatel nie może być zakładnikiem i bankomatem rządzących” – powiedział.
Padły konkretne oczekiwania wobec rządu
Prezydent nie poprzestał na krytyce. W orędziu przedstawił konkretne oczekiwania.
Chce przede wszystkim, aby obniżki cen paliw były widoczne na stacjach natychmiast, a środki pozyskane dzięki nowym przepisom zostały przeznaczone na obniżenie cen paliw.
Nawrocki mówił również o konieczności wsparcia rolników. Oczekuje zwrotu za paliwo rolnicze na poziomie, który – jak argumentował – pozwoli przywrócić opłacalność produkcji.
Prezydent zaapelował także do Sejmu o rozpoczęcie prac nad jego własnym projektem dotyczącym rynku paliw. Projekt ma przewidywać rozwiązania mające ograniczyć marże koncernów paliwowych i przełożyć się na niższe ceny na stacjach. Informację o przygotowaniu takiego projektu Kancelaria Prezydenta przekazywała już we wrześniu.
„Nie chcę Polski nieustannej wojny politycznej”
W końcowej części orędzia Nawrocki mówił również o bezpieczeństwie Polski i sytuacji międzynarodowej.
Podkreślał, iż trudna sytuacja nie oznacza słabości państwa. Apelował jednocześnie o budowanie odporności kraju i unikanie – jak to określił – „dystrybucji strachu”.
„Nie chcę Polski nieustannej wojny politycznej. Nie chcę kraju, w którym każda trudność staje się pretekstem do następnej awantury” – mówił prezydent.
Na zakończenie wrócił do spraw, które – jak podkreślał – najbardziej interesują zwykłych obywateli.
„Interesuje mnie polski dom i to, czy jutro Polak zapłaci mniej za paliwo” – powiedział Karol Nawrocki.
I dodał:
„Jutro musi być lepsze!”

1 godzina temu












