Nawrocki podpisał pięć ustaw i wyjaśnił decyzje w nagraniu. Jedną odesłał do Trybunału

dzienniknarodowy.pl 1 godzina temu
Zdjęcie: Nawrocki podpisał pięć ustaw i wyjaśnił decyzje w nagraniu. Jedną odesłał do Trybunału


Prezydent Karol Nawrocki rozstrzygnął los kolejnego pakietu ustaw, a swoje decyzje wyłożył Polakom wprost w opublikowanym nagraniu. Pięć aktów opatrzył podpisem, jeden odesłał do Trybunału Konstytucyjnego. Głowa państwa pokazała, iż chce tłumaczyć powody rozstrzygnięć bez pośredników. Co realnie zmienia ten podpis w życiu obywateli?

Prezydent tłumaczy decyzje bez pośredników

Karol Nawrocki coraz częściej sięga po formę bezpośredniego przekazu. Zamiast suchego komunikatu kancelarii prezydent nagrał wystąpienie, w którym po kolei omówił, które ustawy trafiły pod jego podpis i dlaczego. To świadomy wybór stylu urzędowania, w którym głowa państwa rozmawia z wyborcami ponad głowami komentatorów. Dla obywateli oznacza to prostą rzecz, bo motywy decyzji poznają z pierwszej ręki.

Pięć ustaw z podpisem

Podpis prezydenta otrzymała między innymi tak zwana ustawa łańcuchowa, czyli nowelizacja przepisów o ochronie zwierząt. Wprowadza ona generalny zakaz stałego trzymania psów na uwięzi, a obywatele dostają rok na dostosowanie się do nowych zasad. Nawrocki podkreślił, iż nowe rozwiązanie uwzględnia realia pracy rolników, hodowców, służb i schronisk, inaczej niż wersja, którą wcześniej zawetował. Jak wskazał, „złe prawo zostało zatrzymane, a w jego miejsce powstało rozwiązanie skuteczne i optymalne".

Pozostałe cztery podpisy dotyczą spraw z różnych obszarów życia. Prezydent zaakceptował ustawę o voucherach turystycznych, która ma chronić biura podróży i gwarantować klientom zwrot pieniędzy. Podpisał też regulację o systemach sztucznej inteligencji, tworzącą krajowe ramy nadzoru nad tą technologią. Zgodę głowy państwa uzyskały ponadto nowela dotycząca leczenia substytucyjnego w ramach przeciwdziałania narkomanii oraz zmiany w ustawie o Krajowej Sieci Onkologicznej, które mają ograniczyć biurokrację w opiece nad chorymi.

Warto przypomnieć, iż wokół przepisów o psach na uwięzi toczył się już wcześniej spór. Poprzednią wersję tak zwanej ustawy łańcuchowej prezydent zawetował, uznając ją za przeregulowaną i nakładającą na obywateli obowiązki trudne do spełnienia. Dopiero poprawiony projekt, wypracowany z uwzględnieniem głosu samorządu rolniczego i hodowców, zyskał jego akceptację. To pokazuje, iż podpis nie był formalnością, ale efektem wcześniejszego twardego stanowiska głowy państwa.

Jedna ustawa zatrzymana

Z całego pakietu jeden akt nie doczekał się podpisu. Chodzi o ustawę o podatku od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Prezydent nie zawetował jej, ale skierował do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej, ponieważ jego zdaniem najpoważniejszy problem tej regulacji ma charakter ustrojowy. Danina miała objąć zyski ze sprzedaży paliw wypracowane od marca do grudnia 2026 roku, choć sama ustawa wchodziłaby w życie dopiero w sierpniu.

Nawrocki uznał, iż opodatkowanie z mocą wsteczną łamie zasadę „lex retro non agit", zgodnie z którą prawo nie działa wstecz. Wskazał również, iż nowa danina nie obniży cen na stacjach, a jej ciężar może zostać przerzucony na kierowców, rolników i firmy transportowe. W ocenie prezydenta skutkiem byłaby kolejna fala podwyżek, uderzająca pośrednio także w ceny żywności.

Co to znaczy dla obywateli

Decyzja pokazuje, jak Nawrocki rozumie rolę prezydenta w charakterze strażnika konstytucji i hamulca dla pospiesznego stanowienia prawa. Rząd liczył na wpływy z podatku paliwowego, więc odesłanie ustawy do Trybunału zapowiada kolejny spór na linii Pałac Prezydencki i gabinet Donalda Tuska. Dla zwykłych Polaków najważniejsze pozostaje jednak to, iż część zmian, od ochrony zwierząt po opiekę onkologiczną, wchodzi w życie, a kontrowersyjna danina trafia najpierw pod ocenę sędziów. Publikując nagranie, prezydent dał do zrozumienia, iż zamierza rozliczać się z każdej takiej decyzji osobiście.

Źródło: Kancelaria Prezydenta RP

Idź do oryginalnego materiału