Nawrocki nie jedzie na Radę Pokoju, Arłukowicz nie miał litości. „Cała akcja skończy się tym, że…”

1 dzień temu
Karol Nawrocki jednak nie weźmie udziału w Radzie Pokoju! Prezydent będzie miał niespodziewanie zastępstwo, z czego brutalnie zakpił Bartosz Arłukowicz. Prezydent w potrzasku Rada Pokoju powstała 22 stycznia. Donald Trump zainaugurował działalność wymyślonej przez siebie organizacji podczas 56. Światowego Forum Ekonomicznego w Davos. Oprócz Trumpa do Rady dołączyli przedstawiciele kilkunastu państw, między innymi premier Węgier Viktor Orban i prezydent Argentyny Javier Milei. Zaproszeni zostali też Władimir Putin, ale też Karol Nawrocki. Nawrocki miał twardy orzech do zgryzienia. Z jednej strony przebierał nogami, aby dołączyć do gremium stworzonego przez swojego idola, z drugiej… jak wytłumaczyć rodakom, iż zasada przy stole razem z Putinem czy Łukaszenką? Prezydentowi udało się wybrnąć przy pomocy rządu – przekazał Trumpowi, iż przyłączenie Polski do organizacji międzynarodowej wymaga zgody parlamentu i odpowiedniej uchwały Rady Ministrów. Nawrocki wziął więc udział w styczniowej uroczystości inaugurującej Radę, ale nie złożył podpisu pod dokumentem założycielskim. Jak śpiewał Kazik: palił, ale się nie zaciągał. Tak to sobie wymyślili Polska kupiła sobie czas, ale pytanie pozostało: czy powinniśmy być częścią tego dziwnego tworu? Jedni powiedzą, iż jeżeli nie ma nas przy stole, to obecni zadecydują za nas. Z drugiej strony – czy wypada legitymizować działania dziwnego gremium i jeszcze płacić za to miliard
Idź do oryginalnego materiału