Spotykając się regularnie z premierem, którego nie lubi. To jego konstytucyjny obowiązek, a nie przywilej. Tak się składa, iż oba pałace są elementem władzy wykonawczej. A prezydent, zgodnie z konstytucją, nie jest superrządem. Dlatego histeria związana ze spotkaniem, do którego wreszcie doszło po kilku miesiącach, świadczy o kompletnej aberracji polskiego życia politycznego. Można zrozumieć, iż [...]