Nawrocki i Tusk zgodni w sprawie igrzysk. Polska potrzebuje planu, nie politycznego widowiska

dzienniknarodowy.pl 5 godzin temu
Zdjęcie: Nawrocki i Tusk zgodni w sprawie igrzysk. Polska potrzebuje planu, nie politycznego widowiska


Karol Nawrocki i Donald Tusk popierają starania o organizację igrzysk olimpijskich w Polsce. Zgoda ponad politycznym podziałem jest cenna, ale rachunek musi być jasny: inwestycje mają służyć Polakom także długo po zgaszeniu olimpijskiego znicza.

Wspólny cel mimo politycznego sporu

Prezydent Karol Nawrocki i premier Donald Tusk rzadko występują po tej samej stronie politycznego sporu. Pomysł organizacji igrzysk olimpijskich w Polsce należy jednak do spraw, w których oba ośrodki władzy deklarują poparcie dla wspólnego kierunku. To dobry sygnał. Państwo zdolne do realizacji wielkich projektów nie może zmieniać strategii po każdej kampanii wyborczej.

Polski Komitet Olimpijski upoważnił swojego prezesa Radosława Piesiewicza do rozpoczęcia działań zmierzających do zgłoszenia polskiej kandydatury Międzynarodowemu Komitetowi Olimpijskiemu. W debacie publicznej pojawiały się terminy 2040 lub 2044. Wcześniej ideę popierali Donald Tusk i prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski, a Karol Nawrocki włączył się w rozmowy dotyczące polskich starań.

Na tym etapie mowa o politycznym kierunku i przygotowaniu kandydatury, a nie o przyznaniu Polsce prawa do organizacji zawodów. To rozróżnienie jest ważne. Entuzjazm nie może zastąpić procedury ani uczciwej rozmowy o kosztach. Im wcześniej państwo przedstawi konkretne warianty, tym trudniej będzie później ukryć nietrafione decyzje pod presją terminów.

Ambicja musi mieć polski rachunek

Sama polityczna zgoda nie wystarczy. Igrzyska są przedsięwzięciem kosztownym, wymagającym wieloletniej koordynacji państwa, samorządów, związków sportowych i biznesu. Polacy mają prawo znać źródła finansowania, zakres potrzebnej infrastruktury oraz zasady kontroli wydatków, zanim projekt wejdzie w fazę kosztownych zobowiązań.

Narodowa ambicja nie polega na podpisaniu efektownej deklaracji. Miarą powodzenia powinny być trwałe korzyści: sprawniejszy transport, obiekty dostępne dla młodzieży, rozwój sportu powszechnego i zamówienia trafiające do polskich przedsiębiorstw. jeżeli po imprezie zostaną drogie budynki bez użytkowników i rachunki spłacane przez kolejne lata, sukces będzie wyłącznie telewizyjny.

Potrzebny jest więc jawny bilans kosztów i korzyści oraz realistyczne rozłożenie inwestycji. Państwo musi też określić, które obiekty naprawdę należy zbudować, a które można dostosować bez mnożenia prestiżowych wydatków. Każda złotówka przeznaczona na igrzyska pozostaje złotówką podatnika.

Szczególne znaczenie ma udział krajowych wykonawców. Wielka impreza nie może stać się mechanizmem transferowania publicznych pieniędzy poza Polskę, jeżeli nasze firmy potrafią wykonać potrzebne prace i dostarczyć technologie. Warunki przetargów powinny chronić konkurencję, jakość oraz bezpieczeństwo infrastruktury strategicznej.

Sport jako część siły państwa

Dobrze przygotowane igrzyska mogą pokazać sprawność Polski, przyciągnąć gości i przyspieszyć inwestycje potrzebne mieszkańcom. Mogą też dać młodemu pokoleniu impuls do uprawiania sportu. Tego nie wolno sprowadzić do rywalizacji polityków o miejsce przed kamerami.

Zgodny głos prezydenta i premiera powinien otwierać etap poważnej pracy, a nie zamykać dyskusję. Najpierw strategia, harmonogram i odpowiedzialność za pieniądze. Dopiero później wielkie hasła. Polska może mierzyć wysoko, o ile cała operacja będzie służyła interesowi narodowemu, bezpieczeństwu finansów publicznych i codziennym potrzebom Polaków.

Źródło: Kancelaria Prezydenta RP

Idź do oryginalnego materiału