Nawet 552 zł więcej od ZUS? Rząd zmienił zasady w trakcie prac. Nie każdy senior dostanie pełną różnicę

55 minut temu

Blisko 200 tys. wcześniejszych emerytów może otrzymać wyższe świadczenia. W jednym z rządowych przykładów podwyżka sięga 552 zł brutto miesięcznie. Nie jest to jednak gwarantowana kwota dla wszystkich seniora. Najnowsza wersja projektu wprowadza specjalny współczynnik, który może ograniczyć wysokość dopłaty. Co więcej, nowe przepisy przez cały czas nie obowiązują.

Kobieta wpłaca pieniądze w okienku. | Fot. Shutterstock / częściowo przetworzone przez AI.

Sprawa dotyczy osób, które przeszły na wcześniejszą emeryturę, zanim dowiedziały się, iż pobrane świadczenia mogą w przyszłości pomniejszyć podstawę obliczenia ich emerytury powszechnej.

W 2012 roku zmieniono przepisy. Od 1 stycznia 2013 roku ZUS, obliczając emeryturę po osiągnięciu powszechnego wieku emerytalnego, zaczął odejmować od zgromadzonego kapitału sumę wypłaconych wcześniej emerytur.

Problem polegał na tym, iż część osób zdecydowała się na wcześniejsze świadczenie, zanim taka zasada została ogłoszona. Nie mogły więc przewidzieć, iż decyzja podjęta wiele lat wcześniej obniży ich przyszłe przelewy.

Te roczniki mają zostać objęte zmianą

Zgodnie z założeniami projektu nowe rozwiązanie ma dotyczyć przede wszystkim:

  • kobiet urodzonych w latach 1954–1959,
  • mężczyzn urodzonych w latach 1949–1952,
  • mężczyzn urodzonych w 1954 roku.

Sam rocznik nie wystarczy. Senior musi również spełnić pozostałe warunki. Prawo do wcześniejszej emerytury powinno zostać przyznane na podstawie wniosku złożonego przed 6 czerwca 2012 roku, natomiast prawo do emerytury powszechnej musiało powstać po 2012 roku.

Rozwiązanie ma objąć również osoby, które przez cały czas pobierają wcześniejszą emeryturę i nie wystąpiły jeszcze o emeryturę powszechną. Według rządowych szacunków zmiany mogą dotyczyć około 196,5 tys. świadczeniobiorców.

552 zł miesięcznie nie jest obiecaną stawką

Kwota 552 zł brutto pochodzi z jednego z modelowych wyliczeń. Dotyczy mężczyzny urodzonego w 1954 roku, który przeszedł na wcześniejszą emeryturę w 2010 roku, a emeryturę powszechną otrzymał w 2019 roku.

W innym przykładzie kobieta urodzona w 1949 roku, pobierająca wcześniejszą emeryturę od 2006 roku, mogłaby otrzymać około 393 zł brutto więcej miesięcznie.

Nie oznacza to jednak, iż każdy uprawniony senior dostanie 552 zł. Ostateczna kwota ma zależeć między innymi od:

  • wysokości zgromadzonego kapitału,
  • sumy pobranych wcześniejszych emerytur,
  • daty przejścia na poszczególne świadczenia,
  • okresu pobierania wcześniejszej emerytury,
  • indywidualnego współczynnika zastosowanego przez ZUS.

Dwie osoby z tego samego rocznika mogą więc otrzymać zupełnie różne zwiększenia.

Rząd wycofał się z pełnego przeliczenia

To najważniejsza zmiana, której nie widać w wielu nagłówkach. Pierwsza wersja projektu zakładała ponowne obliczenie emerytury bez odejmowania kwot wypłaconych w ramach wcześniejszego świadczenia.

Nowsza wersja projektu wprowadza natomiast osobną instytucję nazwaną „zwiększeniem do emerytury”. ZUS miałby najpierw ustalić różnicę pomiędzy świadczeniem obliczonym bez potrącenia a aktualną emeryturą, a następnie zastosować do tej różnicy współczynnik korygujący.

W praktyce oznacza to, iż senior nie musi otrzymać całej wyliczonej różnicy. Wysokość zwiększenia ma być uzależniona od tego, jak długo pobierał wcześniejszą emeryturę przed zmianą przepisów i po ich ogłoszeniu.

Im dłuższy był okres, w którym świadczeniobiorca mógł już znać nowe zasady, tym mniej korzystny może się okazać współczynnik.

Bez wyrównania za wszystkie poprzednie lata

Projekt nie przewiduje wypłacenia seniorom pełnego wyrównania za cały okres, w którym pobierali emeryturę obliczoną na niekorzystnych zasadach.

Zwiększenie ma wpływać na przyszłe miesięczne wypłaty. Nie oznacza natomiast automatycznego zwrotu wszystkich pieniędzy, których świadczeniobiorca nie otrzymał w poprzednich latach.

To jeden z powodów krytyki projektu. Część prawników wskazuje, iż zaproponowany mechanizm może być mniej korzystny od rozstrzygnięć, jakie niektórzy seniorzy mogliby uzyskać w postępowaniach sądowych.

Czy trzeba będzie składać wniosek?

Założenia projektu przewidują, iż ZUS ustali zwiększenie z urzędu, czyli bez osobnego wniosku emeryta. Rozwiązanie ma dotyczyć również odpowiednich rent rodzinnych po osobach spełniających warunki ustawy.

Dopóki przepisy nie zostaną uchwalone, nie należy jednak wysyłać do ZUS formularzy dotyczących projektowanego zwiększenia. Nie istnieje jeszcze obowiązująca procedura przyznawania tych pieniędzy.

Seniorzy powinni natomiast zachować decyzje o przyznaniu wcześniejszej i powszechnej emerytury. Dzięki nim będzie można sprawdzić, czy konkretna osoba mieści się w grupie objętej nowymi rozwiązaniami.

Ustawa przez cały czas nie została przyjęta

Na 25 września 2026 roku projekt UD204 pozostaje otwarty w Rządowym Centrum Legislacji i jest na etapie prac rządowych. Nie jest obowiązującym prawem. Przed wejściem w życie musi zostać przyjęty przez Radę Ministrów, przejść przez Sejm i Senat, uzyskać podpis prezydenta oraz zostać ogłoszony w Dzienniku Ustaw.

Pierwotnie wskazywano wcześniejsze terminy wejścia regulacji w życie, ale prace nad projektem się przedłużyły, a jego konstrukcja została zmieniona. Dlatego dziś nie można jeszcze podać pewnej daty pierwszych wyższych przelewów.

Najważniejsze jest jedno: podwyżki mogą sięgnąć kilkuset złotych miesięcznie, ale kwota 552 zł jest przykładem, a nie stawką należną każdemu wcześniejszemu emerytowi. Ostateczne zasady mogą się jeszcze zmienić przed uchwaleniem ustawy.

Źródła: Kancelaria Prezesa Rady Ministrów – projekt UD204, Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej, Rządowe Centrum Legislacji.

Idź do oryginalnego materiału