Naukowcy protestują po słowach Hołowni u Olejnik
We wtorek (28 stycznia) Polskie Towarzystwo Nauk Politycznych wydało oświadczenie. "Pragniemy wyrazić głębokie zaniepokojenie wypowiedzią wicemarszałka Szymona Hołowni, sformułowaną w programie 'Kropka nad i' Moniki Olejnik (w dniu 27.01.2026), w której zasugerowano, iż 'politolodzy grają dziś w politycznych drużynach'. Tego rodzaju uogólnienie jest nieuprawnione i krzywdzące oraz podważa zaufanie do środowiska naukowego jako całości" - czytamy. "Polscy politolodzy prowadzą badania zgodnie z zasadami rzetelności naukowej, pluralizmu metodologicznego i autonomii akademickiej. Wśród tysięcy badaczy funkcjonujących w różnych ośrodkach akademickich w naszym kraju istnieje szerokie spektrum perspektyw teoretycznych i poglądów, co stanowi naturalny i zdrowy element debaty naukowej, a nie dowód partyjnego zaangażowania. Publiczne przypisywanie środowisku motywacji stricte politycznych sprzyja delegitymizacji wiedzy eksperckiej, osłabia rolę nauki w debacie publicznej i pogłębia nieufność wobec badaczy oraz instytucji akademickich" - zaznaczyło Polskie Towarzystwo Nauk Politycznych i dodało, iż "jest to szczególnie niebezpieczne w czasach nasilonej polaryzacji i dezinformacji".
REKLAMA
Zobacz wideo Koniec kadencji Hołowni. Najlepsze momenty marszałka Sejmu
"Stanowczy sprzeciw" politologów
Polskie Towarzystwo Nauk Politycznych "stanowczo sprzeciwia się narracjom, które stawiają znak równości między analizą naukową a partyjną lojalnością". "Zadaniem nauk o polityce jest krytyczna, oparta na dowodach analiza procesów politycznych - także wtedy, gdy jej wnioski są niewygodne dla aktorów władzy lub opozycji. Oczekujemy od przedstawicieli władzy większej odpowiedzialności w formułowaniu ocen pod adresem środowisk naukowych, poszanowania standardów rzetelnej debaty publicznej oraz powstrzymania się od uogólnień godzących w wiarygodność świata akademickiego. Wierzymy, iż dialog między polityką a nauką powinien opierać się na wzajemnym szacunku, a nie na uproszczeniach i stygmatyzacji" - czytamy dalej. Oświadczenie skomentował dr nauk społecznych Wojciech Mincewicz. "Mocny głos sprzeciwu, który w pełni popieram. Nie ma zgody na tego typu uogólnienia" - podkreślił politolog i socjolog.
Co powiedział Hołownia?
Na antenie TVN24 Szymon Hołownia mówił m.in. o spotkaniu u Adama Bielana, a także o "propozycjach", które ma dostawać od PiS. - Od 2022 roku wszyscy mówią mi: Hołownia zrobi koalicję z PiS. Z kim Hołownia zrobił koalicję? Z kim Hołownia głosuje? (...) Nie ma drugiego polityka w tej koalicji, który częściej od PiS otrzymywałby różnego rodzaju propozycje: gdzie jestem, w której koalicji? - powiedział. Monika Olejnik zapytała, czy Adam Bielan zaprosił byłego marszałka Sejmu na kolejne potkanie. - Z chęcią zaproszę [panią - red.] na następne spotkanie, jeżeli będzie, żeby miała pani redaktor informacje z pierwszej ręki. Natomiast zachęcałbym, żeby zamiast politycznego plotkarstwa, zacząć patrzeć na fakty, na to, gdzie podejmowane są decyzje, bo na decyzjach stoi polityka, a nie na tym całym maglu, który odbywa się w mediach, czasami - ma pani rację - z udziałem utytułowanych politologów - stwierdził. - Politolodzy patrzą na państwa i widzą, co się dzieje - odparła dziennikarka. - Pani redaktor, nie oszukujmy się. Politolodzy grają dzisiaj w politycznych drużynach. Tak jak znaczna część mediów i to też trzeba powiedzieć jasno. Można kibicować Barcelonie albo Realowi, ale nasza Jagiellonia Białystok też ma coś do powiedzenia - zaznaczył Hołownia.
Czytaj także: Jak oceniasz prezydenturę Andrzeja Dudy? Miażdżąca przewaga jednej odpowiedzi.
Źródła: Polskie Towarzystwo Nauk Politycznych, TVN24

17 godzin temu







