Nasze szlachetne zdrowie.

akuzator.pl 2 dni temu

KONSTYTUCJA III RP/PRL BIS.

Art. 15. Zasada decentralizacji władzy publicznej.

1. Ustrój terytorialny Rzeczypospolitej Polskiej zapewnia decentralizację władzy publicznej. 2. Zasadniczy podział terytorialny państwa uwzględniający więzi społeczne, gospodarcze lub kulturowe i zapewniający jednostkom terytorialnym zdolność wykonywania zadań publicznych określa ustawa.

Obecnie obowiązujący system ochrony zdrowia urąga elementarnej godności człowieka. Dowodem stosunku władców w POLSCE do zdrowia RODAKÓW jest baraczek w mojej wsi, która jest sypialnią Gdyni. Elegancki obraz biedy. Jakiś czas temu została dostawiona wiata przed głównym wejściem do obiektu. prawdopodobnie w POLSCE pacjenci mają gorsze warunki niż my tu w sypialni Gdyni.

Jako facet, który dźwiga ósmy krzyżyk życia lichego zdrowia mam olbrzymie doświadczenie w korzystaniu z usług medyków. Moja ocena. POZ = podstawowa opieka zdrowotna to obraz nędzy i rozpaczy. Konstrukcja organizacyjna naszej służby zdrowia żywcem jest wyjęta z epoki kamienia łupanego. Szczególnie wyszło to na jaw w marcu 2020 podczas paniki wywołanej ZARAZĄ z ChRL = Chińska Republika Ludowa pod nazwą Pandemia Koronawirusa COVID. Epidemia nagle skończyła się 22-02-2024, kiedy to Rosja napadła na Ukrainę. Dlaczego tak się stało?

Oto garstka cwaniaków w skali naszego globu, którą MAREK TOMASZ CHODOROWSKI (ur. 21-08-1958) BESTIĄ celem osiągnięcia olbrzymich zarobków sztucznie wywołała panikę epidemiologiczną pod nazwą COVID poprzez firmy farmaceutyczne. Jest to możliwe dlatego, iż nie tylko u nas w POLSCE nie ma prostej ustawy antylekowej.

Przywołany na początku art. 15 Konstytucji nie wymaga żadnej specjalistycznej wiedzy. Zapis jest jednoznaczny. Ustrój POLSKI zapewnia decentralizację władzy publicznej. Oznacza proces przenoszenia kompetencji, zadań i odpowiedzialności z władz centralnych na niższe szczeble bezpośrednio do gminy tak aby to my – RODACY – mieliśmy wpływ na funkcjonowanie państwa. Średnio zdolnemu człowiekowi nie jest tu potrzebna tu żadna ekspertyza czy opinia prawna. Od tysięcy lat jest bowiem wiadome. To co jest zapisane nie podlega żadnej interpretacji. Z tego też powodu jestem za POLSKĄ KASZTELAŃSKĄ. Przez to rozumiem. POLSKA podzielona jest na kasztele [nawiązanie do naszej historii] odpowiednik dzisiejszej gmin, któremu zapewnia się samodzielną egzystencję administracyjną. Wszystko co znajduje się w kasztelu [ziemia i infrastruktura techniczna: drogi, koleje, lotniska, sieci wodociągowe, kanalizacyjne, energetyczne i telekomunikacyjne] w tym dochody z podatków są własnością rdzennej ludności kasztelu. Więcej w sprawie wypowiedziałem się 3-05-2026. Aby kasztel był zdolny do samodzielnego bytu administracyjnego musi mieć dochody. Te zaś pochodzą z podatków płaconych przez tubylczą ludność. Moim zdaniem uczciwie byłoby dzielnie się przychodami z podatków w kasztelu z władzą centralną [na wojsko, policję, sądy] w stosunku pół na pół. Należy tu przypomnieć. W dawnej POLSCE obowiązywała dziesięcina. Było to obowiązkowy podatek religijny w chrześcijaństwie i judaizmie jako świadczenie pieniężne lub rzeczowe w postaci dziesiątej części swojego dochodu na rzecz Kościoła celem utrzymania jego infrastruktury. 10% dochodu wystarczało, aby Kościół/Kościoły funkcjonował po dzień dzisiejszy. Więc dzielenie się kasztelu z władzą centralną pół na pół, to bardzo uczciwe podejście do problemu skąd pieniądze na funkcjonowanie kasztelu i państwa.

Gołym okiem widać, iż służba zdrowia nie tylko w POLSCE jest w zapaści i znajduje się w stanie całkowitej bezsilności i bezradności. Znęcał się na tym systemem tu dalej nie będę. Wszyscy znamy to z własnego doświadczenia. Dlatego proponuję powołanie PCM = Podstawowe Centrum Medyczne. Jego podstawowe wyposażenie: personel o adekwatnych kwalifikacjach w lokalu dostosowany do pracy na kilku stanowiskach komputerowych z odpowiednim oprogramowaniem i dostępem do wszystkich sieci telefonii komórkowej i szybkiego Internetu. Wstępnie przyjmuję. PCM to obecny powiat. Mamy ich w Polsce 314 powiatów i 66 miast na prawach powiatu, razem 380. PCM winno działać przez 7 dni w tygodniu co daje łączny czas pracy 7 x 24 godz. = 168 godz. Obowiązuje 40 godz. tygodniowo. Otrzymujemy 168/40 = 4,2. Zatem należy przyjąć. Do jednego PCM potrzeba minimum 5 osób by nie pracowały na styk. Na zmianie winno być nie mniej niż 3 osoby. Stąd załoga jednego PCM to minimum 15 osób. W skali kraju trzeba by więc zatrudnić 15 x 380 =5.700 osób. Moje doświadczenie życiowe mówi, iż w obecnym system darmozjadów w obecnej służbie zdrowia jest więcej. Wedle danych Ministerstwa Zdrowia w 2020 r mieliśmy 1585 zespołów ratownictwa medycznego: podstawowe po 2 osoby, specjalistyczne i lotnicze po 3 osoby. Dla uproszczenie przyjąłem 4.500 ludzi oddanych swojej pracy. W moim pomyśle PCM chodzi o maksymalne wykorzystanie tych zespołów, aby ludzie nie musieli godzinami czekać na przyjęcie w SOR = Szpitalny Oddział Ratunkowy. Kto tam był choć raz na długo w pamięci zachowa wspomnienia i obraz. W przypadku poprawnego działania PCM SOR-y będą zbędne.

Łatwo też jest obliczyć, ile może kosztować działanie PCM w skali kraju. Jak przedstawiłem wyżej do stworzenia PCM potrzeba około 6.000 osób. Przyjmując, iż płaca wyniesie około 7.000 zł otrzymamy kwotę (6.000 x 7.000 zł x 12 miesięcy) 504.000.000 zł rocznie na płace. Niezbędna jest też infrastruktura [budynek i wyposażenie]. Przyjmuję drugie tyle pieniędzy. Czyli w przybliżeni potrzeba około 1 miliard zł na działanie PCM w skali roku. Tymczasem jak przedstawiłem powyżej władcy POLSKI nabyły od USA za pośrednictwem Izraela 250 czołgów Abrams = piekarnik za około 93 mln/sztuka. Wystarczyło kupić mniej albo w ogóle nie kupować tak drogich piekarników. Współczesne pole walki [wojna Rosji z Ukrainą] udowodniło jak łatwo można przenosić środki bojowe wyposażone na przykład w PEM = przestrzenna eksplozja materii, która wytwarza wysoką temperaturę i dłuższe działanie. Wystarczą proste i tanie drony lub PRG = ręczny granatnik przeciwpancerny.

Zbędne jest też Ministerstwo Zdrowia z wszystkim przybudówkami i zależny od tegoż NFZ = Narodowy Fundusz Zdrowia. Za nasze życie i zdrowie nie powinien odpowiadać mianowany urzędnik. My zwykli zjadacze chleba przecież nie mamy nic cenniejszego poza naszym życiem i zdrowiem. Utrzymywanie komunistycznej struktury władzy w POLSCE [łatwo jest nas wybrać odwołać się nie da] jest dowodem, iż POLSKA nie jest wolna i niezależna. Za zdrowie NARODU powinien odpowiadać samorząd w dwupoziomowej strukturze miejscowość (gmina, dzielnica miasta) i województwo. Uważam, iż województwo pod względem zdrowotności winno być w pełni samodzielne. W każdej miejscowości i dzielnicy miasta, gdzie jest POZ mieszkańcy sami wybierają [jestem zwolennikiem obowiązkowego udziału w wyborach] miejscowego i wojewódzkiego WŁODARZA ZDROWIA. Natomiast WSZYSCY WŁODARZE stanowią WOJEWÓDZKI SEJMIK ZDROWIA. Całkowicie niezależny od struktury politycznej. Dziś takich funkcji nie ma. Owszem jest lekarz wojewódzki, ale tę funkcję pełni osoba mianowana. Tym samy całkowicie zależna od mianującego. A to jest chore! Dlatego w służbie zdrowia mamy to co mamy. Posowieckie barachło. Car jest dobry tylko daleko. Skąd pieniądze? Proszę zajrzeć do swojego PIT informacja o dochodach. Tam w rubryce 41 jest kwota składki na ubezpieczenie zdrowotne o ile został uszczuplony nasz przychód za miniony rok. Tymi pieniędzmi rządzą biurokraci i gorliwcy pochodzący z mianowania. My pospólstwo za swoje pieniądze nie mamy żadnego wpływu na zarządzanie. Mamy być jak te przysłowiowe baran. Posłusznie i bez najmniejszego protestu winniśmy poddać się i udać na rzeź.

A jak to działa? 1 PRZYKŁAD. Ja stary pacjent. Kończą mi się leki. Muszę zadzwonić do „mojego” POZ, aby ktoś wypisał mi receptę. Czasami trwa to kilka dni zanim się dodzwonię. Kiedy w końcu uzyskałem połączenie muszę opowiedzieć O CO CIEBIE IDZIE?! Ponownie muszę zadzwonić za kilka dni, aby POZ podał mi kod recepty. Z tym numerem mogę udać się do apteki. Ta sama czynność w działającym poprawnie PCM. Do PCM wysyłam SMS o treść POTRZEBUJĘ: LEK 1, 2 i 3. Tam system komputerowy identyfikuje zgłoszenie po numerze telefonu. Operator, który jest wolny od razu widzi kto się zgłosił i czego potrzebuje. Po upewnieniu się, iż zgłoszenie jest poprawne, zwrotnie wysyła do mnie SMS z kodem do apteki. Sprawa załatwiona dosłownie w kilka minut, no może nieco dłużej. Z całą pewnością rzecz będzie załatwiona najdalej w ciągu kilku godzin. Nie kilka dni jak jest obecnie.

2 PRZYKŁAD. Znowu ja stary pacjent. Odnowiły mi się stare dolegliwości. Powinienem udać się z wizytą do odpowiedniego specjalisty. w tej chwili rzecz dzieje się jak wyżej. Po kilku dniach otrzymuję numerek do specjalisty istotny 7 dni. Ta sama czynność w działającym poprawnie PCM. Wysyłam SMS o treść MUSZĘ UDAĆ SIĘ DO NEUROLOGA. Tam system komputerowy identyfikuje zgłoszenie po numerze telefonu. Operator, który jest wolny od razu widzi kto się zgłosił i czego potrzebuje. Po upewnieniu się, iż zgłoszenie jest poprawne zwrotnie wysyła do mnie SMS: NAJBLIŻSZY NEUROLOG adres PRZYJMIE PANA W CIĄGU 7 DNI.

3 PRZYKŁAD. Pacjent doznaje zawału serca. Jak to dziś działa wszyscy doskonale wiedzą. Ta sama czynność w działającym poprawnie PCM. Pacjent sam lub ktoś z telefonu pacjenta lub dowolnego wysyła SMS o treść: PILNE ZAWAŁ SERCA lub PILNE ZAGROŻENIE ŻYCIA. Sygnał taki o najwyższym priorytecie natychmiast wyświetla się na ekranie pierwszego wolnego operatora. o ile wszyscy są zajęci na wszystkich komputerach wyświetla się ALARM. Operator, który odbierze sygnał bez zbędnej zwłoki oddzwania pod numer telefonu, z którego przyszedł sygnał. Wyjaśnia co się stało i o ile jest taka potrzeba natychmiast uruchamia ratownika. Ten motocyklem odpowiednio wyposażonym udaje się na miejsce zdarzenia. Dalsze czynności podejmuje ratownik na miejscu.

4 PRZYKŁAD. Niemowlak 3 miesiące. Objawy. Dzidziuś już trzecią godzinę płacze. Nie pomaga masaż brzuszka. Podejrzenie kolki. Co się dzieje obecnie? Lepiej nie mówić. Ta sama czynność w działającym poprawnie PCM. Mama wysyła SMS PILNE. MÓJ NIEMOWLAK JUŻ TRZY GODZINY ZANOSI SIĘ OD PŁACZU. Sygnał taki o najwyższym priorytecie natychmiast wyświetla się na ekranie pierwszego wolnego operatora. o ile wszyscy są zajęci na wszystkich komputerach wyświetla się ALARM. Operator, który odbierze sygnał bez zbędnej zwłoki oddzwania pod numer telefonu, z którego przyszedł sygnał. Wyjaśnia co się stało i o ile jest taka potrzeba natychmiast uruchamia ratownika. Ten motocyklem odpowiednio wyposażonym udaje się na miejsce zdarzenia. Dalsze czynności podejmuje ratownik na miejscu.

5 PRZYKŁAD. Złamanie ręki lub nogi. Co się dzieje obecnie. Lepiej niczego sobie nie łamać. Ta sama czynność w działającym poprawnie PCM. Ofiara wysyła zwykły SMS Złamanie ręki/nogi. Proszę o pomoc. Operator upewnia się, iż zgłoszenie jest autentyczne, np. oddzwania do ofiary. Kiedy wiadomo, iż zdarzenie jest prawdziwe, operator PCM wyszukuje w bazie danych najbliższą placówkę i ustala godzinę przyjęcia. Do ofiary wysyła SMS o treści PROSZĘ ZGŁOSIĆ SIĘ adres. o ile ofiara sama może się tam udać. Albo PROSZĘ CZEKAĆ. WYSYŁAM DO PANI/PANA KARETKĘ. BĘDZIE ZA PÓŁ GODZINY

Fajne? Proste? Tylko trzeba było wymyślić ten PCM opisać i podać do publicznej wiadomości. Jam to uczynił! Mawiał Onufry Zagłoba. Tym samy prawa autorskie należą do mnie: do znaku [można go nieco zmodyfikować], nazwy i sposobu organizacji. Każdy kto zechce może z tego korzystać bezpłatnie. Tu muszę wyjaśnić. W Internecie bez trudu można znaleźć symbol, na który składa krzyż równoramienny (plus) z sercem. Nie uzurpuję sobie wyłącznych praw do tego symbolu. Chodzi o połączenie znaku z napisem PODSTAWOWE CENTRUM MEDYCZNE. Kto zaś zarejestruje znak lub nazwę będzie zwyczajnym i pospolitym złodziejem. Na tym właśnie polega i funkcjonuje wymyślony przeze mnie PNP = Paten Narodu Polskiego. W przypadku wdrożenia PCM każdy kto korzysta z publicznych pieniędzy będzie miał obowiązek umieścić znak PCM na zewnętrz, aby każdy wiedział z kim ma do czynienia.

Z medykiem, który podlega społecznej kontroli przez WŁODARZA ZDROWIA pochodzące z wyboru czy też jest to lekarz prowadzący własną praktykę lekarską w gruncie rzeczy przez nikogo nie kontrolowany. Podobno w Polsce jest samorząd lekarski, który wykonywa jakiś nadzór nad niezależnymi i samodzielnymi doktorami. Cha! Cha! Cha!

Czy coś mi się z tego tytułu należy? Pomysł na PCM to było jak pstrykniecie palcami. Samo przyszło. To wynik mojego doświadczenia życiowego i chęci zmiany naszego szarego życia na lepsze. Aby wdrożyć PCM potrzebna jest w pierwszej kolejności tak zwana wola polityczna. Tej jak na razie nie widać na horyzoncie. Ja zaś zrobiłem to co zrobiłem powyżej. Uznałem to za słuszne i niezbędne, aby pomysł nie „leżał w szufladzie” a stał się PNP = Patentem Narodu Polskiego pod numerem 2. Od tej pory nikt nie ma prawa twierdzić, iż to jego pomysł. Trzeba było to wymyślić i podać ogółowi do wiadomości, nie zaś rejestrować w jakimś urzędzie.

Idź do oryginalnego materiału