Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy uderza w zaplecze Zełenskiego

dzienniknarodowy.pl 2 godzin temu
Zdjęcie: Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy uderza w zaplecze Zełenskiego


Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy i SAP 19 sierpnia ujawniły operację „Forrest Gump” dotyczącą legalizacji 150 mln hrywien na kaucję w sprawie „Midas”. Tego samego dnia Wołodymyr Zełenski odwołał Irynę Mudrą, wiceszefową swego biura. Dla Polski to sygnał: pomoc Kijowowi musi iść z kontrolą.

150 mln hrywien i biuro prezydenta

Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy oraz Specjalna Prokuratura Antykorupcyjna ogłosiły 19 sierpnia operację „Forrest Gump”. Według śledczych chodzi o grupę, która miała zalegalizować 150 mln hrywien gotówki, aby opłacić kaucję za jednego z podejrzanych w sprawie „Midas”. Ukraińskie Suspilne relacjonuje, iż wśród osób wskazywanych przez śledztwo pojawiają się urzędnicy Biura Prezydenta, obecny i były deputowany oraz osoby związane z państwowym bankiem.

To nie jest zwykła policyjna notatka z odległego kraju. Ukraina walczy z Rosją, ale jednocześnie walczy o zaufanie tych państw, które dostarczają jej pieniądze, broń i dyplomatyczną osłonę. Polska ma w tym własny interes: wspierać obronę przed Moskwą, a zarazem pilnować, by solidarność nie zamieniała się w czek bez pokrycia. O tym samym napięciu pisaliśmy przy sprawie, w której operacja NABU na Ukrainie prowadziła wprost do biura Zełenskiego.

Dymisja Iryny Mudrej po akcji śledczych

Tego samego dnia Wołodymyr Zełenski podpisał dekret o zwolnieniu Iryny Mudrej z funkcji zastępcy szefa Biura Prezydenta. Oficjalny dekret nr 734/2026 ma jedno zdanie i datę 19 sierpnia 2026 roku. Nie zawiera uzasadnienia. Politycznie jednak sekwencja jest czytelna: rano informacje o działaniach NABU i SAP, potem dymisja osoby z samego zaplecza prezydenckiego.

Według Kyiv Independent detektywi prowadzili czynności u Iryny Mudrej i deputowanego Wadyma Stolara. Portal podał także, iż prawnik Mudrej potwierdził przekazanie jej zarzutów, powołując się na Suspilne. W takiej sprawie trzeba trzymać się zasady domniemania niewinności. Śledztwo nie jest wyrokiem. Ale państwo, które w czasie wojny prosi sojuszników o miliardy, musi rozliczać własne elity szybciej i czytelniej niż w spokojnych czasach.

Sense Bank, „Midas” i koszt utraty wiarygodności

W materiałach ukraińskich służb pojawia się także wątek Sense Banku. Według relacji Interfax-Ukraina, NABU i SAP mówiły o legalizacji 150 mln hrywien przez rachunki podstawionych firm, a kwalifikacja czynu dotyczy przepisów o praniu pieniędzy. W sprawie „Midas” kaucja miała być związana z jednym z uczestników wcześniejszego postępowania dotyczącego korupcji w sektorze energetycznym.

Dla Kijowa to problem ustrojowy, nie wizerunkowy. o ile antykorupcyjne instytucje dochodzą do ludzi z otoczenia prezydenta, oznacza to dwie rzeczy naraz. Po pierwsze, system kontroli jeszcze działa i potrafi wejść wysoko. Po drugie, choroba korupcji wciąż sięga centrum władzy. Polska prawica powinna patrzeć na to bez sentymentalnej mgły. Ukraina jest potrzebna jako zapora przed rosyjskim imperializmem, ale interes Polski wymaga twardej kontroli każdego strumienia pieniędzy, sprzętu i przywilejów.

Stawka dla Polski: solidarność bez naiwności

Na Ukrainie stawką jest wiarygodność państwa w czasie wojny. W Polsce stawką są nasze bezpieczeństwo, nasze pieniądze i nasza podmiotowość. Nie wolno oddać debaty ani rusofilom, którzy każdą aferę wykorzystują przeciw ukraińskiej obronie, ani liberalnym moralistom, którzy chcieliby zamknąć usta każdemu, kto pyta o kontrolę pomocy. Dojrzała polityka narodowa nie polega na ślepej wierze. Polega na rachunku interesu.

Zełenski może odwoływać kolejnych urzędników. NABU może pokazywać kolejne operacje. Dla Warszawy najważniejsze pytanie brzmi inaczej: czy polskie państwo potrafi prowadzić wobec Kijowa politykę lojalną wobec własnych obywateli? Pomoc wojskowa przeciw Rosji, presja na reformy, rozliczanie korupcji, pamięć o Wołyniu i ochrona polskich podatników muszą iść razem. Bez tego solidarność staje się frazesem, a frazes w polityce zawsze ktoś wystawia Polakom na rachunek.

Źródło: Oficjalne przedstawicielstwo Prezydenta Ukrainy, NABU/SAP za Suspilne i Interfax-Ukraina, Kyiv Independent.

Idź do oryginalnego materiału