Największe jezioro w Polsce. Wydano pilny apel

19 godzin temu

Jezioro Śniardwy, największy zbiornik wodny w Polsce, stanowi perłę Mazur i przyciąga tysiące turystów oraz miłośników sportów wodnych. Jednakże, za malowniczym krajobrazem kryje się poważny problem: niedofinansowanie służb ratowniczych, które dbają o bezpieczeństwo na tym rozległym akwenie. Mazurska Służba Ratownicza (MSR), działająca od niemal pół wieku, stoi w tej chwili w obliczu kryzysu finansowego, który może skutkować brakiem ratowników na jeziorze.

Ratownicy na granicy wytrzymałości finansowej

MSR, odpowiedzialna za zapewnienie bezpieczeństwa na Śniardwach, walczy z poważnymi problemami finansowymi. W 2024 roku ratownicy przeprowadzili 57 akcji ratunkowych, udzielając pomocy 88 osobom, z których niestety jedna zmarła. Dodatkowo, przeprowadzono 77 patroli oraz 38 interwencji związanych z holowaniem łodzi. Koszt takich działań, gdyby był pokrywany przez samorząd, wyniósłby około 1,6 miliona złotych. Niestety, MSR dysponuje jedynie ułamkiem tej kwoty, co stawia pod znakiem zapytania dalsze funkcjonowanie tej kluczowej dla regionu służby.

Obecnie MSR otrzymała wsparcie finansowe w wysokości 50 tysięcy złotych od wojewody warmińsko-mazurskiego, 42 tysiące złotych od marszałka województwa oraz oczekuje na 15 tysięcy złotych od samorządu Orzysza. Łącznie daje to 107 tysięcy złotych, co stanowi zaledwie 27% potrzebnych środków na bieżącą działalność, szacowaną na 400 tysięcy złotych rocznie. Taka sytuacja zmusza ratowników do pracy w ekstremalnych warunkach, często bez wynagrodzenia, co podkreśla Marek Kwasowiec, wicekomandor MSR:

„Jesteśmy wariatami, którzy za darmo narażają się i ratują ludzkie życie. Jak wymrzemy, to nikt tej pracy za darmo robił nie będzie.”

Wolontariat na pierwszej linii frontu

Struktura MSR opiera się głównie na wolontariacie. Zaledwie dwóch pracowników etatowych wspieranych jest przez 140 wolontariuszy, którzy poświęcają swój czas i umiejętności dla dobra społeczności. W przeciwieństwie do ratownictwa górskiego, które jest finansowane z budżetu państwa, ratownictwo wodne musi polegać na dotacjach, grantach oraz wsparciu sponsorów. Taki model finansowania jest nie tylko niestabilny, ale również uniemożliwia planowanie długoterminowe oraz inwestowanie w nowoczesny sprzęt ratowniczy.

Konflikt z samorządem Pisza: dodatkowe obciążenia finansowe

Sytuację MSR komplikuje spór z samorządem miasta Pisz. W wyniku nieporozumień, czynsz za korzystanie z działki, na której znajduje się baza ratowników, został kilkukrotnie podwyższony. To dodatkowe obciążenie finansowe jeszcze bardziej pogłębia kryzys w MSR, zmuszając ratowników do poszukiwania alternatywnych źródeł finansowania lub choćby rozważania zawieszenia działalności.

Marszałek województwa apeluje o dialog

W obliczu narastającego kryzysu, marszałek województwa warmińsko-mazurskiego zaapelował o podjęcie dialogu pomiędzy MSR a samorządem Pisza. Podkreślił znaczenie współpracy na rzecz zapewnienia bezpieczeństwa na jeziorze Śniardwy oraz konieczność znalezienia kompromisu, który pozwoli na dalsze funkcjonowanie służby ratowniczej.

Niebezpieczne incydenty na jeziorze Śniardwy

Brak odpowiedniego finansowania służb ratowniczych na jeziorze Śniardwy może prowadzić do tragicznych konsekwencji. W lutym 2025 roku doszło do niebezpiecznego incydentu, gdy kierowca samochodu osobowego wjechał na zamarzniętą taflę jeziora, a lód załamał się pod pojazdem. Na szczęście, zarówno kierowca, jak i pasażer zdołali opuścić pojazd i dotrzeć na ląd. Jednakże, takie sytuacje pokazują, jak istotna jest obecność wykwalifikowanych ratowników w rejonie jeziora.

Inny incydent miał miejsce w lipcu 2024 roku, kiedy to mężczyzna płynący rowerem wodnym wskoczył do jeziora i nie wypłynął na powierzchnię. Pomimo intensywnych poszukiwań prowadzonych przez ratowników, nie udało się go odnaleźć. Takie tragedie podkreślają znaczenie dobrze wyposażonych i finansowanych służb ratowniczych na tym akwenie.

Continued here:
Największe jezioro w Polsce. Wydano pilny apel

Idź do oryginalnego materiału