Donald Trump nie poprzestanie na Wenezueli? niedługo może zająć Grenlandię, którą kontroluje dziś Dania. – Absolutnie jej potrzebujemy — przekonywał amerykański prezydent. Donald Trump zajmie kolejny skrawek świata? W sobotę USA zaatakowały Wenezuelę, aresztowały prezydenta Nicolasa Maduro, a tym samym dokonały w tym kraju zamachu stanu. Teraz pytanie, czy Donald Trump nie będzie chciał zajmować kolejnych terenów, które są Amerykanom potrzebne. I tu powraca temat Grenlandii, o której to mieszkaniec Białego Domu wspominał już na początku kadencji. W rozmowie z „The Atlantic” Trump powiedział, iż to „inni muszą zdecydować, co działania wojskowe USA w Wenezueli oznaczają dla Grenlandii”. — Będą musieli sami to ocenić. Naprawdę nie wiem — groził palcem władzom Danii, które zarządzają Grenlandią. — Wiesz, nie odnosiłem się wtedy do Grenlandii. Ale absolutnie potrzebujemy Grenlandii. Potrzebujemy jej do obrony — dodał. W co gra Trump? Trump na nowo realizuje Doktrynę Monroe’a. To kluczowa zasada amerykańskiej dyplomacji, która została ogłoszona w latach 20. XIX wieku. W praktyce chodzi o to, iż Europa (dziś: każdy inny kontynent) nie może ingerować w sprawy państw obu Ameryk (Północnej i Południowej). USA realizują tę zasadę od lat: starały się obalić Fidela Castro na Kubie, gdy ten zbliżył się do ZSRR. Teraz Amerykanie pozbyli