Rafał Trzaskowski klęczy, Małgorzata Kidawa Błońska klęczy, a Magdalena Biejat spokojnie stoi obok. Tyle wystarczyło, bo prawicowe trolle i inni gorliwi katolicy dostali rozwolnienia. Głos w sprawie zabrali choćby duchowni. Kto nagrywa innych w kościele? Nagranie z kościoła, na którym widać Magdalenę Biejat podczas uroczystości pogrzebowej, wywołało w ostatnich godzinach falę komentarzy w mediach społecznościowych. Wicemarszałkini Senatu znalazła się w centrum dyskusji po tym, jak podczas jednego z najważniejszych momentów mszy pozostała w pozycji stojącej, podczas gdy inni uczestnicy uroczystości m.in. Rafał Trzaskowski i Małgorzata Kidawa-Błońska klęczeli. Do sytuacji doszło podczas pogrzebu Wandy Traczyk-Stawskiej, uczestniczki Powstania Warszawskiego. W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele świata polityki, w tym wspomniana Magdalena Biejat. Fragment nagrania gwałtownie zaczął krążyć w internecie, wprost alegriczne reakcje prawicowych komentatorów. Część komentujących zarzucała Biejat brak szacunku dla miejsca i religijnego charakteru uroczystości. – jeżeli przychodzi Pani do kościoła, wypada uszanować miejsce, w którym się Pani znajduje, oraz ludzi, dla których wiara jest czymś świętym. Ostentacyjne stanie, gdy inni klękają, nie jest żadnym przejawem odwagi ani nowoczesności. Następnym razem, jeżeli nie potrafi Pani uszanować zasad i obyczajów panujących w świątyni, proszę po prostu poczekać przed kościołem – grzmiał jeden z profili na X, który udostępnił nagranie. To oczywiście czyste czepialstwo, szukanie