Dziś już jakoś się nie mówi, iż nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Może dlatego, iż nie mówi się o nadgorliwości, tylko o głębokim zaangażowaniu w wypełnianie obowiązków. Tak zracjonalizowana nadgorliwość przestała być wredna, zamieniając się w pożądaną cnotę pracownika, a choćby w obowiązek wpisany nieformalnie w zakres wymaganych czynności. Nie jest dziś łatwo być pracownikiem urzędu publicznego, a tym bardziej funkcjonariuszem służb. Jeszcze...
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Nadgorliwość gorsza niż faszyzm
Powiązane
CISZA NOISE SPOOFER NONAME / Legion
4 godzin temu
"Nie przeginaj". Czarnek ostro do Morawieckiego
6 godzin temu
Przejście / dorka
7 godzin temu
Polecane
Uczczono 80. rocznicę śmierci „Inki” i „Zagończyka”
7 godzin temu

3 lat temu







