Dziś już jakoś się nie mówi, iż nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Może dlatego, iż nie mówi się o nadgorliwości, tylko o głębokim zaangażowaniu w wypełnianie obowiązków. Tak zracjonalizowana nadgorliwość przestała być wredna, zamieniając się w pożądaną cnotę pracownika, a choćby w obowiązek wpisany nieformalnie w zakres wymaganych czynności. Nie jest dziś łatwo być pracownikiem urzędu publicznego, a tym bardziej funkcjonariuszem służb. Jeszcze...
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Nadgorliwość gorsza niż faszyzm
Powiązane
Cisza na morzu...bałwan śpi / ALmec_33
28 minut temu
Polecane
Prokuratura zamyka sprawę współpracy Łucznika z USA
32 minut temu
Liderzy udźwignęli ciężar. Orlen Zastal miał też jokera
1 godzina temu
Kolejny akt wandalizmu na terenie Gminy i Miasta Chęciny
1 godzina temu

2 lat temu









