Dziś już jakoś się nie mówi, iż nadgorliwość jest gorsza od faszyzmu. Może dlatego, iż nie mówi się o nadgorliwości, tylko o głębokim zaangażowaniu w wypełnianie obowiązków. Tak zracjonalizowana nadgorliwość przestała być wredna, zamieniając się w pożądaną cnotę pracownika, a choćby w obowiązek wpisany nieformalnie w zakres wymaganych czynności. Nie jest dziś łatwo być pracownikiem urzędu publicznego, a tym bardziej funkcjonariuszem służb. Jeszcze...
- Strona główna
- Polityka krajowa
- Nadgorliwość gorsza niż faszyzm
Powiązane
Siła dialogu i rekord frekwencji
4 godzin temu
Ciepłownictwo musi iść ramię w ramię z energetyką
4 godzin temu
Polska–Niemcy: wspólnota interesów i problemów
4 godzin temu
Jak ocalić konkurencyjność branży cementowej w Polsce
4 godzin temu
Polecane
Mundurowa Majówka w Kozłówce
3 godzin temu

2 lat temu





