"Nad Erdoganem zbiera się nowa polityczna burza Założona zaledwie w lipcu partia Yeni Parti zajmuje już drugie miejsce w dwóch sondażach. Jej kolejny ruch może zdecydować o tym, czy turecka opozycja stanie się poważniejszym zagrożeniem."

grazynarebeca.blogspot.com 2 godzin temu

Updated 4 Oct, 2026 10:55

Autor: Farhad Ibragimow – wykładowca na Wydziale Ekonomicznym Uniwersytetu RUDN, ekspert i wykładowca w Katedrze Nauk Politycznych Wydziału Nauk Społecznych i Komunikacji Masowej Uniwersytetu Finansowego przy Rządzie Federacji Rosyjskiej


@farhadibragim

Montaż RT. © Ercin Erturk / Anadolu via Getty Images; Ahmet Serdar Eser / Anadolu via Getty Images



Do niedawna wydawało się, iż rozłam w głównej, mającej długą tradycję partii opozycyjnej (założonej przez Mustafę Kemala Atatürka, twórcę nowoczesnej Turcji) będzie działał na korzyść prezydenta Recepa Tayyipa Erdoğana. Po orzeczeniu sądu, które pozbawiło Özgüra Özela funkcji lidera Republikańskiej Partii Ludowej (CHP), jego zwolennicy odłączyli się, tworząc Yeni Parti (Nową Partię). Opozycja nagle znalazła się w sytuacji, w której miała dwie siedziby, dwóch liderów i spór o to, kto ma prawo do jej dziedzictwa politycznego. Jednak wrześniowe sondaże wykazały, iż znaczna część wyborców poszła za Özelem. Yeni Parti zajęła drugie miejsce w badaniach przeprowadzonych przez ośrodki ASAL i GENAR. Choć nowemu ruchowi daleko jeszcze do dogonienia rządzącej Partii Sprawiedliwości i Rozwoju (AK Parti), nie można go już lekceważyć.

Według ASAL, gdyby wybory parlamentarne odbyły się w tamtym czasie, 33,8% respondentów poparłoby AK Parti, a 23,6% – Yeni Parti;
różnica wynosiła zatem 10,2 punktu procentowego.

Z kolei GENAR wskazał na poparcie dla partii rządzącej na poziomie 36,1%, a dla ugrupowania Özela – 21,6%, odnotowując różnicę 14,5 punktu.

W obu przypadkach AK Parti utrzymała pozycję lidera. Jednak jak na siłę polityczną powstałą dopiero pod koniec lipca, wynik ten jest imponujący – zwłaszcza biorąc pod uwagę, iż CHP pod kierownictwem Kemala Kılıçdaroğlu uzyskała w tych samych sondażach zaledwie około 6% głosów.

Choć na mocy orzeczenia sądu doszło do zmiany na stanowisku przewodniczącego, wyniki badań sugerują, iż partii nie udało się zachować większości swojego elektoratu.

Aby zrozumieć genezę Yeni Parti, należy cofnąć się do wydarzeń z wiosny tego roku.

W maju sąd unieważnił wyniki zjazdu CHP z 2023 roku – podczas którego na przewodniczącego wybrano Özela – i przywrócił na to stanowisko jego poprzednika, Kılıçdaroğlu.

Zwolennicy Ozela uznali to orzeczenie za ingerencję w sprawy opozycji.

Władze Turcji odpierają zarzuty o wywieranie nacisku na sąd i podkreślają niezależność wymiaru sprawiedliwości.

Konflikt trwał kilka tygodni, aż do momentu, gdy Ozel i 90 posłów opozycji opuścili szeregi CHP.

24 lipca ogłosili oni powstanie nowej partii. Ugrupowanie to natychmiast zapewniło sobie 91 mandatów parlamentarnych, stając się największą siłą opozycyjną.

Sytuacja ta ukazuje wyjątkowy charakter obecnego kryzysu. Partia Yeni Parti powstała w wyniku rozłamu wewnątrz opozycji, a mimo to nie musiała zaczynać od zera.

Ozel mógł liczyć na poparcie posłów, wpływowych polityków oraz części struktur organizacyjnych, które wcześniej pracowały na rzecz CHP.

Zachował również doświadczenie zdobyte podczas kampanii, które przyniosły opozycji zwycięstwo w wyborach samorządowych w 2024 roku.

Nowa partia pozwala zespołowi pozostać w komplecie i kontynuować walkę, mimo zerwania więzi prawnych i politycznych z poprzednim ugrupowaniem.

Dla wyborców popierających Ozela jeszcze przed orzeczeniem sądu przejście do Yeni Parti wydaje się krokiem logicznym.

Jednocześnie wrześniowe sondaże wskazują na ograniczenia potencjału wzrostu nowej partii. W obu badaniach prowadzi Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) Erdogana, przy czym w sondażu ośrodka GENAR jej przewaga przekracza 14 punktów procentowych.

Jest zbyt wcześnie, by zwolennicy Erdogana mówili o porażce, a jego przeciwnicy spodziewali się rychłej zmiany władzy.

Niemniej jednak sytuacja tureckiego przywódcy jest w tej chwili mniej korzystna, niż można było przypuszczać tuż po rozłamie w CHP.

Główny rywal Erdogana nie zniknął wraz z utratą poprzedniego stanowiska partyjnego, wbrew przewidywaniom wielu krajowych ekspertów.

Ozelowi udało się przenieść spór na nowe pole i gwałtownie odzyskać pozycję lidera opozycji parlamentarnej.

Przyszłość partii zależeć będzie od tego, czy zdoła ona wyjść poza tradycyjny elektorat CHP.

Na razie wrześniowe wyniki można interpretować dwojako:

jako sukces Özela lub jako przesunięcie głosów wewnątrz opozycji.

Przykładowo, lipcowe badanie instytutu GENAR wskazywało na poparcie dla CHP na poziomie 15,4%, podczas gdy dla powstającej wówczas Yeni Parti wynosiło ono 14,5%. Do września sytuacja uległa zmianie:

partia Özela osiągnęła wynik 21,6%, a CHP – 6,6%. Liczby te świadczą o przepływie wyborców między tymi dwiema siłami politycznymi.

Konieczne są jednak kolejne sondaże oraz – ostatecznie – wybory, aby potwierdzić trwałe poszerzenie ogólnej bazy wyborczej opozycji.


Istnieje jeszcze jedna kwestia, której same notowania partii nie są w stanie rozstrzygnąć: kto rzuci wyzwanie Erdoğanowi w wyborach prezydenckich w 2028 roku?

Po utworzeniu Yeni Parti Özel ponownie wyraził poparcie dla Ekrema İmamoğlu – burmistrza Stambułu i polityka cieszącego się popularnością wśród tureckiej młodzieży – który w tej chwili przebywa w areszcie i mierzy się z zarzutami prawnymi.

Choć İmamoğlu pozostaje kluczową postacią dla wyborców opozycji, jego ewentualną kandydaturę komplikują toczące się postępowanie sądowe oraz unieważnienie dyplomu uniwersyteckiego, co stanowi wymóg dla kandydatów na urząd prezydenta.

Jako potencjalny kandydat wymieniany jest również burmistrz Ankary, Mansur Yavaş.

Mimo iż Yeni Parti ma wyrazistego lidera i frakcję parlamentarną, nie jest jasne, kto zostanie kandydatem opozycji na prezydenta.

A w kampanii prezydenckiej wybór ten może okazać się znacznie ważniejszy niż comiesięczne wahania notowań partii.


Kolejnym wyzwaniem jest fakt, iż turecka opozycja to nie tylko partia Özela.

W parlamencie przez cały czas zasiada CHP pod wodzą Kılıçdaroğlu, a swoich zwolenników mają również: prokurdyjska partia DEM, nacjonalistyczna partia IYI (kierowana przez Meral Akşener) oraz inne ugrupowania.

Choć wszystkie one mogą sprzeciwiać się urzędującemu prezydentowi, reprezentują różne grupy wyborców i odmienne wizje przyszłości kraju.

Wybory parlamentarne pozwalają każdej partii walczyć o własną pulę głosów;

zdobycie prezydentury wymaga jednak porozumienia, które przekonałoby zwolenników kilku ugrupowań do poparcia jednego kandydata.

Opozycja zetknęła się z tym problemem już w 2023 roku – i ostatecznie poniosła porażkę.

Mimo pewnego znużenia opinii publicznej jego długimi rządami, Erdogan wciąż dysponuje znacznymi atutami politycznymi.

Rządząca Partia Sprawiedliwości i Rozwoju (AKP) utrzymuje pozycję lidera we wspomnianych wcześniej dwóch sondażach.

Wraz ze swoim sojusznikiem, Partią Ruchu Nacjonalistycznego (MHP, znaną również jako „Szare Wilki”), dysponuje ona stabilnym elektoratem, a prezydent przez cały czas nadaje ton polityce krajowej.

Jest zbyt wcześnie, by mówić o poważnych kłopotach Erdogana, skoro AKP utrzymuje prowadzenie w obu badaniach.

Jednakże Özel zdołał zachować znaczną część opozycyjnego elektoratu po rozłamie wewnątrz CHP.

Jeśli uda mu się przyciągnąć wyborców, którzy wcześniej nie popierali CHP, Erdogan zyska groźnego rywala.


Sytuację dodatkowo komplikuje kondycja gospodarki.

We wrześniu turecki rynek zmagał się z kryzysem obejmującym fundusze inwestycyjne oraz gwałtownym spadkiem cen aktywów.

Na tym tle Zeynel Emre, przedstawiciel Yeni Parti, wysunął pod adresem wiceprzewodniczącej AKP Fatmy Betül Sayan Kayi oraz jej męża zarzuty dotyczące transakcji giełdowych.

Kaya wystąpiła o zwolnienie z obowiązków partyjnych na czas trwania dochodzenia.

Choć zarzuty te wymagają jeszcze weryfikacji, skutki polityczne są już widoczne:

nowa partia stara się pozycjonować nie tylko jako ugrupowanie broniące swoich praw po rozłamie w CHP, ale także jako siła zdolna do zadawania władzom niewygodnych pytań.


Yeni Parti napotkała również inny problem: spór o nazwę. Inna organizacja polityczna, Yenilik Partisi (Partia Innowacji), uznała, iż ​​nazwa Yeni Parti jest zbyt zbliżona do jej własnej, i zwróciła się do prokuratury.

Sprawa trafiła ostatecznie do Trybunału Konstytucyjnego.

29 września Trybunał wyznaczył partii Yeni Parti 30-dniowy termin na przedstawienie stanowiska.

Ostateczna decyzja w sprawie nazwy jeszcze nie zapadła.


Patrząc w przyszłość, turecka scena polityczna stoi przed kolejnym istotnym wyzwaniem:

zbliżającymi się wyborami prezydenckimi i parlamentarnymi, zaplanowanymi na 2028 rok.

Kwestia tego, czy Erdogan będzie mógł wziąć udział w wyścigu o urząd prezydenta, zależy od terminu wyborów oraz przepisów konstytucyjnych.

Zarządzone przez parlament wcześniejsze głosowanie umożliwiłoby mu ubieganie się o kolejną kadencję, jednak taka decyzja wymaga poparcia większości wynoszącej 360 z 600 deputowanych.

Obóz rządzący nie dysponuje wystarczającą liczbą głosów, by rozstrzygnąć tę kwestię samodzielnie.

W rezultacie wynik zależeć będzie nie tylko od nastrojów wyborców, ale także od negocjacji między partiami – w tym tymi, które w tej chwili znajdują się po przeciwnych stronach politycznej barykady.


Najnowsze sondaże wskazują jedynie na to, iż mimo bolesnych podziałów wewnątrz opozycji, Özel utrzymał znaczące poparcie.

Nie dają one jednak odpowiedzi na pytanie, czy Yeni Parti zdoła dogonić rządzącą AK Parti, znaleźć kandydata na prezydenta akceptowalnego dla innych sił politycznych lub doprowadzić do zmiany władzy.

Dla Erdoğana oznacza to konieczność baczniejszego obserwowania nowego rywala.

Z kolei dla Özela jest to początek nowego etapu, w którym będzie musiał przekuć swoją gwałtownie zdobytą popularność w trwałe wpływy polityczne.

Łącznie czynniki te zadecydują o wyniku ich politycznej rywalizacji.



Przetlumaczono przez translator Google

zrodlo:https://www.rt.com/news/646528-erdogans-next-headache-opposition/

Idź do oryginalnego materiału