
NA ZAWSZE…
Tyś nadzieją Polski był,
Że komunę zgnieciesz w pył:
że już nigdy ruska gęba
nie postraszy prezydenta
Wolnej Polski…
Otrzymałeś przecież Boski
Sygnał, by się przyznać iż zbłądziłeś!
Lecz w tę noc prawdę rzuciłeś
Niczym ścierwo między wołki
I zostałeś z marnym Bolkiem…
Pozostaniesz z nim na wieki,
Znamię zaś analfabety,
Którym zdrajcy Polski oraz dranie
Cię bronili w Tuskustanie –
Z twym imieniem też zostanie
Na zawsze…














