Gdy w sylwestra rżnie orkiestra,
znów rok życia nam przybywa…
Dla mnie gorzka komitywa.
Gdyby lat mi ujmowała,
tańcowałbym aż do rana…
Nie ujmuje? Trudna sprawa.
Aleć tam! Toż lat już mniej mam,
z każdym rokiem mniej pod bokiem…
Brak do setki liczże, chłopie.





