Na co może sobie pozwolić najbliższy sojusznik USA? Waszyngton ma wyraźną "czerwoną linię"
Zdjęcie: Prezydent USA Donald Trump
Premier Kanady Mark Carney wywołał poruszenie, kiedy w Davos ogłosił, iż globalny porządek oparty na amerykańskich zasadach już nie istnieje i wezwał inne "średnie potęgi" do budowania nowych struktur współpracy. Sam jeździ więc po świecie i podpisuje coraz to nowe porozumienia z przywódcami innych krajów, w tym z wielkim rywalem USA — Chinami. Ale Carney zdaje się mieć przy tym cenną świadomość, iż funkcjonowanie w cieniu potężnego sąsiada wiąże się z pewnymi istotnymi ograniczeniami i nie na wszystko można sobie pozwolić.

2 godzin temu











