Myrotworec odwraca historię

niepoprawni.pl 1 godzina temu

Rosja wpisała polskiego prezydenta na listę „poszukiwanych”, a jednocześnie Ukraina – poprzez "Myrotworec" – właśnie wpisała szefa jego kancelarii na listę „wrogów Ukrainy” tylko za wypowiedzi o Wołyniu, kulcie Bandery i Małopolsce Wschodniej . Dwa państwa, prowadzące ze sobą wojnę, zaatakowały polską głowę państwa i jego otoczenie. To jest atak na kancelarię prezydenta RP, czyli na instytucję reprezentującą państwo polskie.

Wpisanie Zbigniewa Boguckiego do bazy „Myrotworec” jest szokujące. Portal uznał za „zamach na suwerenność Ukrainy” to, iż Bogucki nazwał Zachodnią Ukrainę „Wschodnią Małopolską”. Tymczasem to jest historycznie poprawne określenie polskich ziem II Rzeczypospolitej. W czasie, gdy UPA mordowała polskich obywateli, te tereny były częścią Polski - właśnie Wschodnią Małopolską. Nie istniało wtedy państwo Ukraina, więc nie można mówić o „naruszeniu jej suwerenności”.

"Myrotworec" odwraca historię o 180 stopni, traktując polskie ziemie jako „ukraińskie” i wpisując polskich urzędników na listę „wrogów” za mówienie o faktach. To jest nie tylko manipulacja, ale także symboliczny atak na polskie instytucje państwowe. Wpisywanie urzędników obcego państwa na takie listy za użycie poprawnego nazewnictwa historycznego jest sprzeczne z zasadami prawa międzynarodowego i pokazuje, jak agresywnie ukraińska scena polityczna reaguje na polską pamięć historyczną.

Różnica między polską a ukraińską narracją historyczną jest fundamentalna. W polskim ujęciu Kozacy byli częścią Rzeczypospolitej Obojga Narodów - mieli status wojskowy, otrzymywali żołd z polskiego skarbu, byli poddanymi króla i uczestniczyli w życiu politycznym państwa. Powstania kozackie były buntem wewnętrznym, nie wojną między Polską a jakimś „ukraińskim państwem”, które wtedy nie istniało.

Tymczasem w ukraińskiej narracji Kozacy są przedstawiani jako „naród podbity przez Polskę”, a ziemie Rzeczypospolitej - jako „ziemie ukraińskie zajęte przez Polaków”. To jest całkowite odwrócenie faktów historycznych. W czasie, gdy UPA mordowała Polaków, te tereny były polską Wschodnią Małopolską, a nie „ukraińską ojczyzną pod polską okupacją”.

Co więcej, ukraińska wersja historii w tym punkcie pokrywa się z rosyjską narracją propagandową - obydwie przedstawiają Rzeczpospolitą jako agresora, który „podbijał ukraińskie i rosyjskie ziemie”. To zbieżność bardzo niepokojąca, bo oznacza, iż nacjonalistyczna interpretacja OUN‑UPA i rosyjska propaganda historyczna wzajemnie się wzmacniają.

]]>https://myrotvorets.center/criminal/bohutskyi-zbyhnev/?__cf_chl_f_tk=.EMUZ6YfHWdsaSiBbnmeNSlVKXSW6cTq_XlBnCgQWL8-1783363839-1.0.1.1-UjpQK245O70uOwQDJrbwnjwVJ0ptVHzV2RfGL0UCdKo]]>

Idź do oryginalnego materiału