Według Politico Donald Trump nie jest zadowolony z Muska i kierowanej przez niego agencji, jednak w ostatnich dniach obaj mieli ustalić, iż szef Tesli i SpaceX niedługo wróci do biznesu i będzie pełnił tylko „rolę wspierającą” wobec rządu.
Politico zauważyło, iż informacje o możliwym, zbliżającym się odejściu Muska wyciekły w momencie, gdy niektórzy członkowie administracji Trumpa i wielu sojuszników spoza niej jest coraz bardziej sfrustrowanych nieprzewidywalnością właściciela Tesli i zaczynają postrzegać go jako obciążenie polityczne.
Zobacz również:
USA. Elon Musk wydał fortunę na wybory sędzię stanowego Sądu Najwyższego w Wisconsin
Dziennik „Financial Times” napisał, iż stanowisko Muska jest zagrożone po wyborach na sędzię stanowego Sądu Najwyższego w Wisconsin, które przegrał wspierany przez niego konserwatywny kandydat Brad Schimel.
Miliarder wydał na jego kampanię ponad 25 mln dol. Szacuje się, iż były to najdroższe wybory sądowe w historii kraju.
Dzień przed wtorkowymi wyborami w Wisconsin Trump powiedział, iż DOGE „w pewnym momencie” przestanie działać, a Musk jest dostępny, by pełnić funkcję specjalnego pracownika rządowego, tylko przez 130 dni. – Ma dużą firmę, którą musi kierować, więc w pewnym momencie tam wróci – podkreślił.
Zobacz również:
USA. Elon Musk zakończy współpracę z amerykańskim rządem?
Wcześniej oczekiwano, iż Musk będzie kierował DOGE do lata 2026 r. W ubiegłym tygodniu miliarder zasugerował, iż może skończyć pracę dla rządu do końca maja.
Akcje Tesli gwałtownie wzrosły po wiadomości o potencjalnym odejściu Muska z DOGE.
DOGE to rządowa instytucja mająca na celu ograniczenie wydatków federalnych. Według szacunków CNN w czasie działania DOGE, powołanego dekretem Trumpa w dniu jego inauguracji 20 stycznia 2025 r., z agencji federalnych zwolniono ponad 121 tys. pracowników.
Zobacz również:
Hennig-Kloska w „Graffiti” o awanturze w Sejmie: Prawicy puszczają nerwyPolsat NewsPolsat News
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd? Napisz do nas