Dr Michał Siekierka, pracownik IPN, 30 sierpnia nie został wpuszczony na Ukrainę, gdy jechał na pogrzeb 55 polskich ofiar zbrodni wołyńskiej w Ostrówkach. Mimo interwencji IPN przez cały czas nie zna przyczyny trzyletniego zakazu wjazdu, a stowarzyszenie Wspólnota i Pamięć zarzuca polskiemu MSZ brak skutecznego wsparcia.
Zakaz bez uzasadnienia
Michał Siekierka został zawrócony 30 sierpnia na przejściu Dorohusk-Jagodzin. Podróżował na Ukrainę na pogrzeb szczątków 55 Polaków, w tym 26 dzieci, odnalezionych w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej. Jak opisywaliśmy po zdarzeniu, historyk dowiedział się podczas kontroli o zakazie wjazdu wydanym na trzy lata w 2023 roku. Nie przedstawiono mu uzasadnienia.
IPN zwrócił się do ambasadora Ukrainy Wasyla Bodnara o wskazanie przyczyny i podstawy decyzji. Interwencja Instytutu nie przyniosła dotąd publicznie znanej odpowiedzi. Siekierka przekazał, iż w sprawie przez cały czas panuje cisza.
Obywatel nie może zostać sam
Stowarzyszenie Wspólnota i Pamięć zarzuciło Ministerstwu Spraw Zagranicznych brak realnego wsparcia dla polskiego obywatela. Sprawa wymaga spokojnej, ale stanowczej reakcji państwa. Polska ma obowiązek bronić praw swoich obywateli i domagać się wyjaśnień, zwłaszcza gdy chodzi o historyka jadącego oddać cześć ofiarom ludobójstwa. Pamięć pomordowanych oraz godność ich rodzin nie mogą przegrywać z urzędowym milczeniem.
Źródło: Kresy.pl
Źródło: Kresy.pl







![Złodzieje uciekli z biżuterią wartą 600 tys. zł. Wpadli w Krakowie [ZDJĘCIA]](https://cowkrakowie.pl/wp-content/uploads/2026/09/zatrzymanie-1.jpg)




