Może zacząć się lada moment. Trzymajcie gotówkę w domu. Podali konkretną kwotę na 72 godziny

34 minut temu

Nie chodzi o run na banki ani wypłacanie oszczędności. Bankowcy i instytucje finansowe zwracają uwagę na zupełnie inne ryzyko: sytuację, w której pieniądze są na koncie, ale przez awarię prądu, Internetu lub systemów bankowych nie można z nich skorzystać. W Holandii zalecenie jest konkretne – 70 euro na każdego dorosłego i 30 euro na dziecko. Rezerwa ma wystarczyć na pierwsze 72 godziny kryzysu. Europejski Bank Centralny potwierdza, iż podobne zalecenia pojawiają się również w innych krajach Europy.

Fot. Warszawa w Pigułce

To ostrzeżenie nabiera znaczenia w świecie, w którym coraz więcej osób praktycznie przestało korzystać z banknotów.

Telefon, zegarek, karta, BLIK – na co dzień wystarcza jedno z tych rozwiązań. Problem zaczyna się wtedy, gdy awarii ulega infrastruktura, od której wszystkie są uzależnione.

Holenderskie instytucje finansowe przygotowały mieszkańców właśnie na taki scenariusz.

70 euro na dorosłego, 30 euro na dziecko

De Nederlandsche Bank, czyli bank centralny Holandii, podaje dziś zalecenie wprost: w awaryjnym zestawie domowym warto posiadać 70 euro na każdą osobę dorosłą oraz 30 euro na każde dziecko.

Pieniądze mają wystarczyć na najważniejsze potrzeby przez pierwsze 72 godziny sytuacji kryzysowej – przede wszystkim wodę, jedzenie i transport. DNB zaznacza, iż jest to wartość orientacyjna i należy uwzględnić indywidualne potrzeby, np. zakup leków czy karmy dla zwierząt.

Dla pary oznacza to 140 euro. Rodzina z dwojgiem dzieci powinna według tego modelu dysponować około 200 euro awaryjnej gotówki.

Przy kursie 4,3 zł za euro byłoby to orientacyjnie około 300 zł na dorosłego, 130 zł na dziecko i 860 zł dla czteroosobowej rodziny 2+2.

To jedynie przeliczenie holenderskiej rekomendacji. Nie jest to kwota oficjalnie zalecona Polakom.

Za apelem stoją również banki

To ważne, bo nie mamy tutaj do czynienia z poradą przypadkowego eksperta.

Oficjalny komunikat DNB wskazuje, iż zalecenie zostało wydane przez National Forum on the Payment System. W jego ramach współpracują DNB, banki, organizacje konsumenckie, przedstawiciele handlu, holenderskie Ministerstwo Finansów oraz inne instytucje.

Pierwotne zalecenie zostało ogłoszone 20 maja 2025 roku. Instytucje zwróciły wówczas uwagę, iż mieszkańcy powinni być przygotowani na sytuację, w której choćby przez trzy dni nie działają terminale płatnicze, bankomaty lub bankowość internetowa.

I nie była to jednorazowa akcja.

Bank centralny ponowił informację w 2026 roku

25 lutego 2026 roku DNB opublikował wyniki nowych badań i ponownie przypomniał o rekomendacji.

Okazało się, iż 71 proc. badanych Holendrów zna już zalecenie dotyczące awaryjnej gotówki, a 58 proc. rzeczywiście przechowuje rekomendowaną sumę. Badanie objęło ponad 1700 konsumentów.

To pokazuje, iż gotówkowa rezerwa przestaje być tam traktowana jako coś nadzwyczajnego. Staje się jednym z elementów zwykłego przygotowania gospodarstwa domowego na awarię.

Padnie prąd i nagle karta może być bezużyteczna

Powód jest prosty.

Do zapłacenia banknotem nie potrzeba aplikacji, internetu ani połączenia terminala z systemem bankowym.

Płatność elektroniczna opiera się natomiast na całym łańcuchu infrastruktury. Wystarczy poważna awaria któregoś z jego elementów, aby pojawiły się problemy.

DNB wymienia wprost awarię zasilania, techniczną awarię banku oraz brak dostępu do sieci jako przykłady sytuacji, podczas których normalna metoda płatności może stać się niedostępna.

Dlatego bank centralny radzi, żeby nie polegać wyłącznie na jednym rozwiązaniu.

Osoba płacąca zwykle telefonem lub zegarkiem powinna posiadać również fizyczną kartę. o ile gospodarstwo ma rachunki w kilku bankach, korzystanie z więcej niż jednej instytucji może dodatkowo ograniczyć skutki awarii pojedynczego banku.

Europa już zobaczyła, co dzieje się podczas blackoutu

To nie jest wyłącznie hipotetyczny scenariusz.

28 kwietnia 2025 roku potężny blackout objął Półwysep Iberyjski. Problemy z energią i telekomunikacją sprawiły, iż przez wiele godzin nie działały terminale, bankomaty oraz mobilne systemy płatnicze.

Europejski Bank Centralny później dokładnie przeanalizował konsekwencje awarii.

W dotkniętych nią obszarach wydatki dokonywane fizycznymi kartami spadły o około 41–42 proc., a handel internetowy o około 54 proc. Niektóre elementy infrastruktury płatniczej wróciły w pełni do działania dopiero następnego ranka.

Dla osób posiadających banknoty sytuacja wyglądała inaczej.

EBC określił gotówkę jako krytyczne rozwiązanie awaryjne, ponieważ banknot przez cały czas działa, gdy nie działa internet czy terminal.

EBC: podobne zalecenia pojawiają się w kolejnych krajach

Co jeszcze ważniejsze, nie jest to wyłącznie holenderski pomysł.

Europejski Bank Centralny wskazuje, iż banki centralne, ministerstwa finansów oraz instytucje ochrony ludności w różnych państwach zaczęły traktować awaryjną rezerwę gotówki jako część przygotowania na kryzys.

EBC wymienia Holandię, Austrię i Finlandię, gdzie zalecenia odpowiadają mniej więcej 70–100 euro na członka gospodarstwa domowego albo kwocie wystarczającej na podstawowe potrzeby przez około 72 godziny.

Lepiej mieć mniejsze banknoty i monety

Holenderski bank centralny zwraca uwagę również na pozornie drobny szczegół.

Rezerwa nie powinna składać się wyłącznie z dużych banknotów. DNB rekomenduje mieszankę banknotów i monet.

Powód jest praktyczny.

Podczas rozległej awarii sklep może przyjmować gotówkę, ale mieć problem z wydawaniem reszty. Wówczas banknot o dużym nominale może być mniej użyteczny niż kilka mniejszych.

Nie chodzi o wypłacanie pieniędzy z banków

Tutaj potrzebne jest najważniejsze zastrzeżenie.

Te rekomendacje nie oznaczają, iż mieszkańcy powinni opróżniać rachunki bankowe. Nie są również ostrzeżeniem przed upadkiem banków.

Chodzi o stosunkowo niewielką kwotę pozwalającą przeżyć kilka dni w sytuacji, w której dostęp do pieniędzy elektronicznych zostanie czasowo utrudniony.

DNB wręcz zaleca, aby rezerwę budować stopniowo, np. odkładając resztę z zakupów.

Gotówka pełni więc tutaj funkcję podobną do powerbanku, zapasu wody czy latarki: przez większość czasu może nie być potrzebna, ale podczas poważnej awarii nagle staje się bardzo użyteczna.

Idź do oryginalnego materiału