Ukraińskie władze alarmowały wcześniej, iż sytuacja w Ołeszkach jest tragiczna. W mieście bez dostępu do żywności i wody przebywa około dwa tysiące osób, w tym 50 dzieci. Miasto zostało zalane po zniszczeniu pobliskiej tamy w Nowej Kachowce.
ZOBACZ: Ukraina i Rosja zawieszają broń w Oleszkach. Spotkanie pokojowe coraz bliżej
Ołeszki leżą około cztery kilometry od Chersonia, na lewym, okupowanym przez Rosję brzegu Dniepru. Według doniesień drogi prowadzące do miasta są zaminowane i stale operują tam rosyjskie drony, co dodatkowo utrudnia mieszkańcom ewakuację.
Jak przekazał Biały Dom, tymczasowy rozejm ma rozpocząć się 29 października. Nie podał, jak długo potrwa. Jak dotąd nie ma oficjalnego potwierdzenia od obu stron konfliktu.
ZOBACZ: Trump pręży muskuły przed Iranem. "Gdybyśmy chcieli, moglibyśmy"
"Przywódcy cywilni obu krajów, niebędący członkami wojska, będą wspólnie odwiedzać mieszkańców Ołeszek w ich domach i ustalać, jakiego poziomu pomocy potrzebują. Mieszkańcy, którzy zechcą się ewakuować, otrzymają skoordynowane wsparcie i transport do preferowanego miejsca docelowego. Przewiduję, iż niektórzy będą chcieli udać się do Rosji, a inni na Ukrainę" - powiedziała w oświadczeniu żona prezydenta USA.
Jak dodała, wysiłkom tym towarzyszyć ma ekipa dziennikarzy z "bezstronnego" medium z USA, która będzie dokumentować proces.
Melania Trump przekazała, iż o tragicznej sytuacji mieszkańców frontowej miejscowości dowiedziała się we wrześniu podczas wizyty w Zgromadzeniu Ogólnym ONZ. Wcześniej Pierwsza Dama USA pomogła zawrzeć porozumienie w sprawie powrotu łącznie 34 dzieci wywiezionych z Ukrainy do Rosji.

57 minut temu










