Mozambik: Kościół na pierwszej linii frontu w obliczu terroru

2 godzin temu

W obliczu nieustającej przemocy, masowych przesiedleń ludności i porzucenia najsłabszych, Kościół katolicki jest jednym z ostatnich filarów stabilności, wierny swojej misji pośród chaosu panującego w północnym Mozambiku.

W prowincjach Cabo Delgado i Nampula sytuacja pozostaje dramatyczna, naznaczona powszechną i nieustającą przemocą.

„Krzyż jest nie tylko symbolem wiary; stał się powodem prześladowań dla tych, którzy go noszą” – to stwierdzenie arcybiskupa Nampuli, Inácio Saure podsumowuje trudną sytuację chrześcijan w tym regionie, gdzie wiara chrześcijańska stała się celem ataków. Od 2021 roku grupy rebeliantów powiązane z tzw. Państwem Islamskim zintensyfikowały swoje działania, atakując w szczególności misje katolickie i zmuszając ludność do przejścia na islam.

Jednak zdaniem hierarchy „kwestia religijna nie wydaje się być główną przyczyną konfliktu”. W rzeczywistości za przemocą kryje się walka o kontrolę nad zasobami naturalnymi, zwłaszcza bogactwami mineralnymi i gazowymi Cabo Delgado.

W obliczu tej sytuacji Kościół nie odpowiada logiką świata. „Naszą odpowiedzią nie jest nienawiść, ale przebaczenie, służba i miłość” – stwierdza ks. abp Saure. Na najbardziej dotkniętych przemocą obszarach „Kościół katolicki pozostaje na pierwszej linii frontu, przekształcając swoje parafie w gościnne ośrodki bez pancernych murów i uzbrojonych strażników”.

JG, KAI

Idź do oryginalnego materiału